Ruth Bader Ginsburg dołączyła do wydziału Rutgers Law School w 1963 roku, w tym samym roku ustawa federalna mająca na celu zniesienie różnic w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn stała się prawem. Ale sędzia Ginsburg, która była drugą kobietą zasiadającą w Sądzie Najwyższym i zmarła w zeszłym miesiącu, otrzymywała znacznie niższe wynagrodzenie niż jej rówieśnicy.

Więc ona i inne kobiety z wydziału podjął wyzwanie prawne przeciwko Rutgers, sztandarowemu uniwersytetowi w New Jersey, wygrywając ugodę, która przyniosła kobietom znaczne podwyżki.

Ponad 50 lat później niektóre kobiety twierdzą, że wciąż się zmieniają.

W środę wieczorem, podczas ostatniej bitwy o równe wynagrodzenie w szkolnictwie wyższym, pięć profesorów na etatach oskarżyło Rutgersa w procesie wniesionym do Stanowego Sądu Najwyższego o płacenie im znacznie mniej niż ich męskim odpowiednikom.

Dwóch powodów to wybitni profesorowie, tytuł nadawany tylko członkom wydziału, którzy osiągnęli najwyższy poziom stypendium. Jedna, Nancy Wolff, opublikowała dwie książki i napisała ponad 100 recenzowanych artykułów. Inna, Judith Storch, była prezentowana na ponad 150 seminariach badawczych i zdobyła wiele nagród. A trzeci, Deepa Kumar, jest światowej sławy znawcą islamofobii i rasy.

Wszyscy twierdzą, że zarabiają dziesiątki tysięcy dolarów rocznie mniej niż rówieśnicy z podobnymi kwalifikacjami.

„Jako profesorowie bardzo ciężko pracujemy, aby zainspirować naszych studentów, poszerzyć bazę wiedzy i współpracować z naszymi społecznościami i decydentami w celu rozwiązywania problemów społecznych” – powiedział profesor Wolff, który wykłada politykę publiczną – i powinniśmy wiedzieć, że w naszym społeczności akademickiej, zasady sprawiedliwości ekonomicznej będą chronione ”.

Urzędnicy uniwersytetu powiedzieli, że nie będą komentować pozwu. Ale szkoła w oświadczeniu stwierdziła, że ​​jest „zobowiązana do płacenia kapitału” i analizuje sposób, w jaki płaci profesorom, ale przeszkodziła jej pandemia.

„Stworzenie nowego i złożonego programu równości wynagrodzeń dla wykładowców, który uwzględnia różnorodność dyscyplin, poszczególnych szkół i tytułów na uniwersytecie, jest wyzwaniem nawet w najlepszych czasach” – powiedziała szkoła.

Skarga pojawiła się kilka dni po tym, jak Uniwersytet Princeton zgodził się zapłacić ponad 1,2 miliona dolarów kobietom na wydziale po tym, jak federalne dochodzenie ujawniło, że zarabiają mniej niż profesorowie płci męskiej.

Podobne wyzwania w zakresie równości wynagrodzeń zostały ostatnio wniesione przeciwko uniwersytetom w całym kraju, w tym Uniwersytet Północnego Michigan, the Uniwersytet Arizony i Uniwersytet w Denver.

Profesor Kumar, który wykłada dziennikarstwo i naukę o mediach, został zatrudniony w 2004 r. Wraz z czterema białymi mężczyznami i kobietami, którzy w tamtym czasie zarabiali mniej więcej tyle samo – aw niektórych przypadkach mniej – pensje od niej.

Z biegiem czasu otrzymywali większe podwyżki i dzisiaj, zgodnie z pozwem, profesor Kumar zarabia około 25 000 dolarów mniej niż inni profesorowie na jej wydziale.

Powiedziała, że ​​wielokrotnie próbowała negocjować podwyżki płac, ale było to „bardzo trudne i bardzo czasochłonne”.

„Ciągłe udowadnianie, że jesteś odpowiednikiem swoich białych rówieśników i rówieśników płci męskiej, jest również emocjonalnie wyczerpujące, tylko po to, aby usłyszeć, że nie jesteś z powodów, które w najlepszym razie są słabe” – dodała.

Profesor Storch, wybitna profesor nauk o żywieniu, powiedziała, że ​​zarabiała średnio o ponad 46 000 dolarów mniej niż wszyscy wybitni profesorowie nauk biomedycznych.

„Byłam zdumiona, kiedy zobaczyłam dane” – powiedziała.

Donna Ginther, ekonomistka z University of Kansas, która bada nierówności płac, twierdzi, że jej badania pokazują, że dysproporcje w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn rosną, gdy kobiety awansują na wyższe stanowiska w środowisku akademickim.

„Im dłużej kobiety są w swojej karierze, tym bardziej rośnie różnica” – powiedział dr Ginther – „a to sugeruje, że coś się dzieje w odniesieniu do tego, jak oceniany jest ich wkład”.

W Rutgers badanie zlecone w 2018 r. Przez związek wydziałów uniwersytetu wykazało, że po uwzględnieniu rangi kobiety na etacie zarabiają średnio o około 2% mniej niż mężczyźni. Ponieważ kobiety stanowią zaledwie 30% profesorów zwyczajnych i 20% profesorów wyróżniających się, w badaniu zbadano również różnice w wynagrodzeniach wśród wykładowców różnych szczebli.

Badanie wykazało, że po usunięciu rangi płace kobiet były niższe o ponad 7 procent w porównaniu z wynagrodzeniami mężczyzn.

W wyniku ustaleń Rutgers i jego wydział w zeszłym roku osiągnęli poziom umowa o zapłatę kapitału która ustanowiła formalny proces umożliwiający każdemu członkowi wydziału zażądanie dostosowania wynagrodzenia. Recenzje powinny zostać zakończone w ciągu 90 dni roboczych, a uczelnia musi powiadomić kandydatów o wszelkich opóźnieniach.

Profesor Storch, powołując się na rozbieżność w wynagrodzeniach, złożyła wniosek 18 listopada. 19 sierpnia powiedziano jej, że jej sprawa jest nadal rozpatrywana. Powiedziała, że ​​od tamtej pory nic nie słyszała.

Pozostali czterej powodowie również złożyli wnioski o zapłatę kapitału, ale ich sprawy nie zostały rozwiązane, zgodnie z pozwem.

Związek wydziałowy utworzył komitet, który częściowo miał pomagać profesorom zaniepokojonym ich wynagrodzeniem w kierowaniu ich spraw na uniwersytet.

Z 81 wniosków, które komisja potwierdziła, skierowano do Rutgers, żaden nie został rozstrzygnięty. Kobiety złożyły 48 takich próśb; mężczyźni poddali 33.

Pozew toczy się w czasie pandemii, która zrujnowała budżety uniwersytetów i spowodowała, że ​​wykładowcy i pracownicy zmienili swoje harmonogramy pracy. Niektórzy powodowie w sprawie Rutgers powiedzieli, że szkoła obwiniała wybuch epidemii za niezdolność do odpowiedzi na żądania spłaty kapitału.

W swoim oświadczeniu uniwersytet stwierdził, że wyzwania związane z rozwiązywaniem problemów płacowych zostały „spotęgowane po tym, jak musieliśmy skierować nasze zasoby kadrowe do reagowania na bezpośrednie problemy związane z kryzysem w Covid, w tym utrzymanie miejsc pracy i świadczeń po zarządzeniu zamknięcia oraz telepraca dla pracowników, a także różne kwestie związane ze zdrowiem i bezpieczeństwem każdego, kto pracuje w Rutgers. ”

Profesor Kumar powiedziała, że ​​oszacowała, że ​​zarobiłaby ponad 300 000 dolarów dodatkowej pensji w Rutgers, gdyby otrzymywała taką samą stawkę, jak jej koledzy z podobnymi referencjami.

Profesor Wolff powiedziała, że ​​zarobiłaby 500 000 dolarów więcej. „Oznacza to, że pośrednio przekazałam uniwersytetowi pół miliona dolarów dotacji, aby wypłacić wyższe wynagrodzenia moim odpowiednikom na wydziale, którymi są głównie biali mężczyźni” – powiedziała.

Kim Chociazje, dyrektor naczelny non-profit American Association of University Women, powiedział, że kwestia równości wynagrodzeń była jeszcze pilniejsza podczas wybuchu epidemii, a badania pokazują, że kobiety w środowisku akademickim mają więcej obowiązków domowych niż ich rówieśnicy.

„Kwestia tego, gdzie jesteśmy w szkolnictwie wyższym, właśnie wyłania się na widok publiczny” – powiedziała pani Ch church.

Profesorowie Rutgers kwestionujący strukturę wynagrodzeń uniwersytetu powiedzieli, że mają nadzieję na wprowadzenie zmian systemowych.

„Kiedy poproszono mnie o przyłączenie się do tego, powiedziałem, że jedynym powodem, dla którego jestem skłonny to zrobić, jest to, że byłoby to korzystne dla osób, które nie mają odpowiedniej pracy, aby robić to, co robię” – powiedział profesor Wolff. „I właśnie dlatego mamy stały etat: abyśmy, gdy zobaczymy zło, mogli powstać i powiedzieć, że to nie jest w porządku”.