Na oddzielnej konferencji pokojowej, która odbyła się w marcu w Moskwie, między rządem afgańskim, pośrednikami władzy politycznej i talibami, tylko jedna kobieta, Habiba Sarabi, była w 12-osobowej delegacji wysłanej przez rząd afgański. I tylko cztery z nich stanowią część 21-osobowego zespołu w Doha.

„Moskwa – a także Doha, z niewielką liczbą reprezentantek – obnażyły ​​cienką warstwę poparcia dla prawdziwej równości i tak zwanych korzyści po 2001 r., Jeśli chodzi o to, kto zadecyduje o przyszłości kraju” – powiedziała Patricia. Gossman, zastępca dyrektora ds. Azji w Human Rights Watch.

Ale jedną z korzyści, która jest prawie bezdyskusyjna, był dostęp Afganistanu do Internetu i mediów informacyjnych. Zasięg telefonów komórkowych obejmuje większą część kraju, co oznacza, że ​​afgańskie kobiety i dziewczęta mają więcej miejsca na naukę i łączenie się poza rodzinnymi bańkami i wioskami. Afgańskie media również rozkwitły dzięki dużym inwestycjom zagranicznych rządów i inwestorów, a wiele kobiet stało się dziennikarzami i celebrytkami znanymi w całym kraju.

Ale nawet ich przyszłość jest niepewna.

Lina Shirzad jest po dyrektora zarządzającego małej stacji radiowej w Badakhshan, na niespokojnej północy Afganistanu. Zatrudnia 15 kobiet i obawia się, że stracą pracę, biorąc pod uwagę rosnącą niepewność. Nawet niektóre większe placówki krajowe chcą relokować pracowników lub przenieść część działalności poza granice kraju.

„Wraz z wycofaniem się obcych sił w ciągu najbliższych kilku miesięcy, te kobiety, które są żywicielami rodziny, będą bezrobotne” – powiedziała Shirzad. „Czy ich wartości i osiągnięcia zostaną zachowane, czy nie?”