Toto zaskakująca scena pod koniec drugiego odcinka „The Queen’s Gambit”, kiedy sprawy przybierają dezorientujący obrót na lepsze. Beth Harmon (Anya Taylor-Joy), niesamowicie stoicka sierota, niedawno adoptowana przez samotną alkoholiczkę, właśnie wygrała szachowe mistrzostwa stanu Kentucky, a Alma (Marielle Heller), jej nowa adopcyjna matka, z trudem przetwarza informacje. Nie miała pojęcia, jak poważna jest Beth ani jak utalentowana. Przez chwilę nie jest jasne, jak to zniesie. Alma sama jest utalentowaną pianistką, która nigdy nie miała odwagi występować publicznie. Podobno straciła dziecko. Jej mąż właśnie ją opuścił. Serial spędził większą część dwóch odcinków na układaniu traum na Beth. Jej niestabilna urodzona matka zginęła w wypadku z Beth w samochodzie. Została umieszczona w sierocińcu, gdzie dzieciom podano środki uspokajające wraz z witaminami. Spektakl przepełniony jest ponurą, gotycką atmosferą. Postawiono pewne oczekiwania. Z pewnością za rogiem czają się nowe katastrofy.

Zamiast tego, jeden po drugim, są odwracani. Widzieliśmy już, w pierwszym odcinku, jak Beth schodzi na dół do piwnicy, aby znaleźć małomównego woźnego z nawiedzoną miną, rozmyślającego nad szachownicą, ale zamiast ją molestować, uczy ją grać. Widzieliśmy już jej adopcję w wieku 15 lat przez Almę i jej męża Allstona, który emanuje złymi wibracjami, ale najczęściej zostawia ją w spokoju. Po tym, jak ich opuści, w odcinku 2, wydaje się prawie pewne, że serial narzuci Almę do roli matki jako kowadła emocjonalnego, która powstrzyma Beth przed jej snem, ale znowu nasze oczekiwania zostały udaremnione. Zamiast tego Alma sugeruje, aby pojechali na turniej do Cincinnati. Będą okłamywać szkołę. Zrobią z tego zabawną przygodę. Nie widzisz zbliżającego się zwrotu i nie do końca mu ufasz. Myślisz, że następnym razem Beth nie będzie miała tyle szczęścia. A jednak prawie zawsze jest.

„The Queen’s Gambit”, serial Netflix oparty na 1983 roku powieść Waltera Tevisa, to bildungsroman o cudownej szachowej kobiecie, której akcja toczy się pod koniec lat sześćdziesiątych. Nic w tej kombinacji okoliczności nie sugeruje szczęśliwego zakończenia ani dla bohatera, ani dla samego serialu. Ale obaj przeciwstawili się oczekiwaniom. „The Queen’s Gambit” obejrzało 62 miliony gospodarstw domowych w pierwszych czterech tygodniach, według Netflix – prawie tyle samo, co rekordowy „Tiger King” – i zyskał fanatycznych zwolenników. Ludzie publikowali na Twitterze swoje rysunki i obrazy oraz renderingi Animal Crossing Taylor-Joy. Ogłosili, że znowu grają w szachy. Sprzedaż towarów związanych z szachami szybował.

Wszyscy uwielbiają historię transformacji: o przegranej, która triumfuje nad przeciwnościami losu, dziewczynie, z której wyśmiewane są jej buty, a potem staje się stylową łabędzią. Ale najwyraźniej naprawdę kochamy historię afirmacji: świat, w którym dziewczyna może swobodnie się poruszać, kontrolować i być szanowana za swoją strategię i umiejętności; w którym postać kobieca odnosi sukcesy w świecie mężczyzny, nie będąc napastowaną, napadaną, maltretowaną, ignorowaną, zwalnianą, wykluczaną, okradaną czy zapomnianą. Ta historia jest tak bardzo rzadka w prawdziwym świecie, że jawi się jako utopijna w fikcji. „The Queen’s Gambit” to fantazja, którą rzadko widzimy w przedstawianiu – fantazja o funkcjonującej merytokracji kobiet, w której mogą robić, co chcą.

Po tym, jak Beth wygrywa swój drugi turniej w Cincinnati, Alma prosi o bycie jej agentem. Beth się zgadza i razem wyruszają w łamiącą zasady trasę turniejową dla matki i córki. W montażu Alma radośnie kłamie w szkole, nakładając szminkę, wymyślając choroby dla Beth, która decyduje się między strojami do spakowania. Obaj jeżdżą z miasta do miasta, walcząc o doskonałe ulepszenia i jedząc w restauracjach. W luksusowych pokojach hotelowych Beth przegląda swoje gry, podczas gdy Alma wyleguje się na sofie w huśtawce, sącząc koktajl i śmiejąc się przed telewizorem. Ten lekceważący konwenanse zachwyt jest szczególnie ekscytujący, ponieważ Alma zdaje sobie sprawę, że jest wolna od całej domowej pułapki lat 50. Na turniejach gwiazdorscy młodzi chłopcy domagają się autografu Beth i jej aprobaty. (Pewien nerdowaty dzieciak mówi jej, że założył klub szachowy.) Ustalono, że Beth jest geniuszem, a geniusz może robić, co chce, podczas gdy zachwycony świat ją kibicuje. Dobrze?

Tragiczna opowieść geniuszu skazanej dziewczyny jest odwiecznym ulubieńcem. W literaturze i filmie męski geniusz jest lewizowany; żeński geniusz jest zinstytucjonalizowany. Tak to już jest. Te historie wzmacniają ideę, że kobieta może być albo geniuszem, albo być kochaną / szczęśliwą / rozsądną / wolną – nie dlatego, że zagraża strukturze władzy męskiej supremacji (a przynajmniej tak nam się mówi), ale dlatego, że nie ma miejsca w świat dla takiej anomalii jak ona. Nawet sympatyczne narracje pokazują, jak to jest prawdą, wyzwalając geniusz z zapomnienia, jak w przypadku „Hidden Figures”; lub przedstawiające prawie niemożliwe próby, które musiała przejść, aby zostać uznanym, jak w dokumencie RBG; lub nieprzyznane, dopóki nie będzie za późno, jak w „Bombshell: The Hedy Lamarr Story”. Nikt nie kibicuje geniuszowi dziewczyny, gdy jest tam, będąc geniuszem.

„The Queen’s Gambit” wydaje się być krytyką i ulepszeniem całego gatunku. Zamiast przepuszczać ją przez znaną, poniżającą gantletę, obserwujemy, jak Beth napotyka tylko najłagodniejszy opór przeciwko jej udziałowi w szachach rywalizacyjnych. Nigdy nie została poproszona o pochylenie się do świata; świat pochyla się wokół niej. Jej ekscentryczności i niedociągnięcia są nie tylko przyzwolone, ale także pewnego rodzaju prymat. Innymi słowy, jest gwiazdą rocka – zasady są dla niej inne. Alma rozpoznaje to wcześnie, podobnie jak jej konkurenci, którzy stali się kochankami i przyjaciółmi. Jedna kobieta na Twitterze napisał: „Właśnie skończyłem„ The Queen’s Gambit ”i jestem bardzo podekscytowany pomysłem, że wszyscy moi byli w jakimś pokoju kibicują mi. Inny odpowiedział: „O tym fantazjuję, kiedy się masturbuję. Poważnie.” Beth kupuje zabójczą szafę. Kupuje dom. Staje się niezależną kobietą w czasach, gdy było ich tak mało, po prostu dzięki byciu dobrym w tym, co robi i byciu za to rozpoznawalnym.

Początkowo zakładałem, że postać Beth jest oparta na prawdziwej osobie, ale szybko stało się jasne, że tak nie jest. Płynność jej wzrostu i brak oporu, jaki napotyka na swojej drodze na szczyt, zdradziły to. W tej chwili, zarówno w polityce, jak iw pandemii, w której kobiety zostały nieproporcjonalnie odsunięte na bok i obciążone, tego rodzaju merytokratyczna, niezależna od płci fikcja jest rozpaczliwie potrzebna. To nas rozwesela. Przypomina nam, kim powinniśmy być. Uspokaja nas w taki sam sposób, w jaki szachownica – przewidywalna, ograniczona regułami, dobrze ograniczona – sprawia, że ​​Beth czuje się bezpieczna i ma kontrolę. „The Queen’s Gambit” zapewnia idealną ucieczkę od tej dziwnej rzeczywistości, w której żyjemy, tej niesamowitej Upside-Down, poprzez wyobrażenie sobie świata, w którym talent, ciężka praca i fair play są nagradzane, w którym wszyscy są równi i wszyscy mają strzał; tam, gdzie władza nie jest zepsuta, gra nie jest sfałszowana, a zwycięzca może spodziewać się entuzjastycznego, niekwestionowanego uznania jej zwycięstw. Nie ma nic bardziej odległego od naszej obecnej rzeczywistości, ale kto potrzebuje naszej obecnej rzeczywistości? Teraz potrzebujemy czegoś innego.