Wkrótce podjęła decyzję: kiedy jej wnuki pójdą do przedszkola, wyruszy w własną podróż. Kilka lat wcześniej kupiła małego białego Volkswagena w wersji hatchback ze swoimi oszczędnościami i miesięczną emeryturą w wysokości około 300 dolarów.

Jej rodzina była odporna. Pani Su zapewniła córkę, że będzie bezpieczna. Zignorowała swojego męża, który, jak powiedziała, kpił z niej.

24 września ustawiła swój namiot na dachu samochodu, spakowała minilodówkę i urządzenie do gotowania ryżu i wyruszyła ze swojego domu w mieście Zhengzhou.

Podczas jazdy publikowała aktualizacje wideo, aw październiku jeden z nich stał się wirusowy na Douyin, chińskim TikToku. W nim opisała, jak bardzo była uciskana pracami domowymi i jej mężem.

„Dlaczego chcę wybrać się na wycieczkę?” ona westchnęła. „Życie w domu jest naprawdę zbyt przygnębiające”.

Miliony obejrzały ten film, udostępniając go z hashtagami, takimi jak „uciekająca żona”.

Pani Su kontynuowała podróż przez cały kraj, odwiedzając historyczny Xi’an, górzysty Syczuan i stare miasto Lijiang – do tej pory pokonując ponad 8500 mil. Oszczędzała na opłatach drogowych, jeżdżąc drogami krajowymi. W nocy rozłożyła namiot na swoim samochodzie jak akordeon, czując się bezpieczniej na górze. Każdego ranka przed wyruszeniem w drogę układała mokry ręcznik na sznurku do bielizny zawieszonym na tylnym siedzeniu.

W swoich filmach zachwycała się nowo odkrytą wolnością. Mogła jeździć tak szybko, jak chciała, hamować tak mocno, jak chciała. Powiedziała, że ​​na każdym przystanku zdobywała nowych przyjaciół. Zawijając kluski do kamery na parkingu w Hainan w lutym, śmiała się, gdy przechodzący obok turyści pytali, kto z nią podróżuje.