Byłem podekscytowany, mogąc słuchać i oglądać ”WAP, ”Cardi B. i Megan Thee Stallion niedawno wydali hołd dla kobiecej seksualności i, powiedzmy, nawilżania pochwy. (Polecam Googlowanie, co oznacza ten akronim, ponieważ nie jest to coś, co często może drukować New York Times).

Jako ginekolog jestem przyzwyczajona do usuwania wszelkiego rodzaju dezinformacji z pochwy w gabinecie i Internecie, ale jednym z mitów, który najtrudniej jest obalić – i który regularnie spotykam z pacjentkami – jest pogląd, że nawilżanie pochwy jest „problematyczne. ”

Te kobiety nie mają swędzenia ani zapachu. Nie odczuwają bólu związanego z seksem. Nie mają objaw inny niż obawa o objętość wydzieliny z pochwy lub nadmierne nawilżenie podczas stosunku. Lub oba.

Znam okrucieństwo i szkodliwe wiadomości, jakie te kobiety otrzymują z różnych źródeł – od mężczyzn, matek, przyjaciół, czasopism i mediów społecznościowych – wszystko dzięki systemowi zbudowanemu i utrzymywanemu (często przez osoby bez wagin), który obraca się wokół kultury problematycznej, haniebnej i tak, mokra pochwa.

Czy partner (zwykle mężczyzna, ponieważ nigdy nie słyszałem tego od kobiet, których partnerami są kobiety) narzekał na mokre miejsce? Obrzydzają cię białe wydzieliny na jego penisie? Powiedz, że „nic nie czuł?” Winić utratę erekcji lub przedwczesny wytrysk na nawilżenie?

A może było to wyzwanie z bielizną w mediach społecznościowych, w którym młode kobiety publikowały zdjęcia swojej bielizny w mediach społecznościowych, aby chwalić się suchością i brakiem wydzieliny jako rzekomym znakiem zdrowia i czystości. Bicz polecany przez znajomego. Wymaz promowany na Instagramie, który usuwa pochwę po seksie. Powtarzane artykuły w magazynach kobiecych na temat mitu jedzenia ananasa, aby seks oralny stał się słodszy. (I tak, to mit. To pochwa, a nie piña colada.)

Obawy dotyczące nawilżenia pochwy nie ograniczają się tylko do kobiet, które martwią się ilością wydzieliny – co to jest „normalne”? 1 do 3 mililitrów w 24 godziny, czyli prawie nasiąknięta wkładką higieniczną – czyli ich wilgotność podczas podniecenia seksualnego.

Gdyby obchodzono nawilżanie pochwy, masturbacja kobiet nie byłaby tabu, a zarówno kobiety, jak i mężczyźni nauczyliby się w edukacji seksualnej, że zwiększony przepływ krwi do tkanek pochwy umożliwia wyciek płynu przez komórki, co skutkuje dodatkowymi 3 do 5 mililitrów smarowania.

Mężczyźni i kobiety również wiedzieliby, że potrzeba lub lubienie smaru nie jest oznaką osobistej porażki. Ponieważ kobiety wstydzą się również, gdy nie są wystarczająco mokre dokładnie w momencie, gdy penis jest gotowy do stosunku.

Bycie kobietą i partnerstwo z mężczyznami to ciągłe chodzenie po ostrzu noża między zbyt mokrym a zbyt suchym. Tryskaj na rozkaz, ale nie za bardzo, bo wtedy jesteś rozwiązły, ordynarny lub jedno i drugie.

Pewien redaktor powiedział mi kiedyś, że magazyn, w którym pracuje, potrzebuje co tydzień co najmniej jednego artykułu „zepsuta pochwa”, a pogoń za chaosem pochwy pochłania spotkania redakcyjne. To, co sprzedaje egzemplarz, to naprawianie wagin… które mężczyźni czują, że są zepsute.

Nikt nigdy nie mówi głośno tej ostatniej części.

Strach przed wilgocią pochwy przecina kultury i religie, kraje i epoki. I nie jest to widoczne tylko w bezpośrednim zawstydzaniu kwestii smarowania. Każdy tak zwany środek higieny pochwy może wywodzić się z problematycznej mokrej pochwy i innych błędnych informacji na temat dróg rodnych.

W czasach Hipokratesa i przez stulecia później ciała kobiet uważano za fizycznie gorsze od mężczyzn. Zgodnie z tą logiką jednym z powodów było to, że kobiety były „bardziej mokre” niż mężczyźni. Nie było to związane z pochwą; ciało kobiet było raczej uważane za luźne i gąbczaste, więc wchłaniały więcej płynów z pożywienia i stawały się zbyt mokre.

Dowód? Krew menstruacyjna była nadmiarem płynu, którego ciało kobiety nie było w stanie przetworzyć „normalnie”, jak mężczyźni, więc macica miała zastawkę przelewową, aby zrekompensować tandetną instalację wodociągową.

Wiele terapii medycznych dla kobiet w tamtych czasach polegało na zapewnieniu regularnych miesiączek, aby zapobiec niebezpiecznemu gromadzeniu się płynów, a także na utrzymaniu macicy w miejscu, ponieważ może ona wędrować wywierając nacisk na narządy powodujące chorobę. Wiele zabiegów obejmowało dopochwę, często pessaria z ziół, olejów lub tłuszczów zwierzęcych lub fumigację macicy.

Dzisiejsi wpływowi i miłośnicy medycyny alternatywnej lubią egzotyzować te praktyki jako starożytną mądrość, zwłaszcza fumigację, która jest obecnie nazywana gotowanie na parze z pochwy. Ale ta praktyka byłaby w najlepszym razie nieskuteczna i nie jest jasne, czy pośpiech, by uczcić tę praktykę jako odzyskaną utraconą wiedzę, gdyby ktoś spojrzał na rzeczywiste przepisy (oszczędzę cię, ale mogą być przerażające).

Większość, jeśli nie wszystkie, z tych starożytnych terapii dopochwowych uszkodziłaby ekosystem pochwy – koncepcja wówczas zupełnie nieznana – pozostawiając suchość lub uczucie suchości jako efekt uboczny. Myślenie, że pojęcie zdrowia i suchości pochwy stało się synonimem, nie jest przesadą, zwłaszcza biorąc pod uwagę podstawowe przekonanie, że nauki, które doprowadziły do ​​zachodniej medycyny, mówiły, że ciała kobiet były zbyt mokre.

Wilgotność pochwy, zwłaszcza podczas seksu, od dawna błędnie uważana jest za oznakę wcześniejszej aktywności seksualnej, która oznacza rozwiązłość seksualną. Wierzenia i praktyki medyczne często dostosowują się do społeczeństwa, dając początek tak zwanym środkom higieny kobiecej, które zamazują suchość – zastępstwo czystości – ze zdrowiem i czystością.

Prawie każdy produkt do higieny kobiecej w pewnym stopniu wysusza pochwę. Obrażenia fizyczne są tak wielkie, że wiele z nich zwiększa ryzyko niektórych infekcji przenoszonych drogą płciową (STI), jeśli zostaną narażone. Suchość zmniejsza również przyjemność seksualną kobiet, zasadniczo zamieniając je w zbiorniki męskiej przyjemności; w rzeczywistości suchość może sprawić, że seks będzie niewygodny lub bolesny dla obojga partnerów, a zwłaszcza dla kobiety.

Używane produkty są tak różnorodne i kreatywne, jak wszechobecne. Niektóre z bardziej powszechnych nadal w użyciu to wybielacz, ocet, sok z cytryny, galaretka dębowa, torebki z ziołami, mydło i woda lub wycieranie wnętrza szmatką. Czasami wyraźnym celem jest suchy seks lub napięcie; innym razem jawny związek z czystością seksualną został utracony, a celem jest po prostu niepotrzebne i szkodliwe utrzymanie. Poszukiwanie czegoś, co marketingowcy nazwali świeżością.

Jeśli kobieta jest mokra, zgodnie z tą dezinformacją może być niewłaściwym rodzajem mokrej. „Nieczysty” gatunek.

Wydaje się, że wszędzie tam, gdzie kobiety się zwracają, pojawiają się drapieżne komunikaty o waginach, a wiele z nich ma wspólną mutację: błędne przekonanie, że pochwy są problematyczne, a najniebezpieczniejsza pochwa jest mokra.

Wiele kobiet na całym świecie uczy się tych praktyk od swoich matek, sióstr i dziewczyn. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy widziałem dwa start-upy z tak zwanymi wzmacniającymi, ale prawdopodobnie medycznie szkodliwymi produktami do czyszczenia pochwy – obie prowadzone przez kobiety. Instagram jest pełen kobiet sprzedających różne niepotrzebne i szkodliwe środki odtruwające pochwę lub promujących akcesoria do gotowania na parze z pochwy.

Utrzymywanie przez kobiety błędnego przekonania, że ​​tak zwana czysta pochwa jest zdrową pochwą, jest ostatecznym wywróceniem feminizmu.

Zmiana sprzedawcy z Big Feminine Hygiene (firmy, które masowo produkują bicze, spraye lub chusteczki) na Little Feminine Hygiene (różne start-upy lub producenci „perełek” detoksykacji pochwy, czyli torebek ziół, które należy zostawić w pochwie na kilka dni), to po prostu kolejne połączenie kultury i medycyny w celu kontrolowania pochwy kosztem zdrowia kobiet.

Kulturowy wpływ religii lub znaczenie czystości seksualnej został teraz zastąpiony poszukiwaniem czystości przez tak zwane produkty naturalne – wygodnie pomijając fakt, że pochwa w swoim naturalnym stanie samooczyszcza się, a mechanizmem tego jest wilgoć. Stwierdzenie, że pochwa wymaga czyszczenia, jest prawdopodobnie najbardziej nienaturalnym stwierdzeniem ze wszystkich.

Kiedy więc patrzyłem, jak Cardi B i Megan Thee Stallion chwalą mokrą i tryskającą pochwę w oszałamiającym pokazie pewności siebie – i nie tylko seksualnej – byłem podekscytowany. Nie tylko po to, by zobaczyć chwałę „WAP” celebrowaną tak, jak powinna, ale dlatego, że teraz mam rzeczywiste odniesienie kulturowe, publiczne świętowanie, którego mogę użyć podczas rozmowy z kobietami.

Nie sądzę, by „WAP” zniszczyło patriarchat, zastąpiło edukację seksualną lub położyło kres drapieżnym praktykom higieny kobiecej, ale mówienie o tym jest kolejnym krokiem wzmacniającym.