Choć te zachowania mogą być destrukcyjne, często nie są one traktowane przez organy ścigania lub sądy jako niewłaściwe same w sobie, co zaostrza przekonanie, że ofiary muszą być bite i hospitalizowane, zanim ich konta zostaną potraktowane poważnie. Wątpliwości co do tego, jak potraktowałby ich wymiar sprawiedliwości, nie są bezpodstawne: około 88 procent ocalałych zbadane przez ACLU powiedział, że policja im nie wierzy ani nie obwinia ich o nadużycie.

Nowe przepisy dotyczące zachowań przymusu wzbudziły pewne obawy ze strony adwokatów, którzy obawiają się, że – w postępowaniach sądowych, które według prawników w terenie są już skierowane przeciwko ocalałym – standard dowodu może być zbyt wysoki, zwłaszcza gdy urzędnicy nie mają odpowiednich narzędzi zidentyfikować i udowodnić wzorce ryzykownych zachowań. „Naukowcy rozumieją przymusową kontrolę jako coś, co może pomóc przewidzieć wynik niebezpiecznej sytuacji, która staje się śmiertelna” – powiedział Rachel Louise Snyder, autor książki „No Visible Bruises: What We Don’t Know About Domestic Violence Can Kill Us”. Dodała jednak, że „organy ścigania niekoniecznie to uznają”.

Kontrola przymusowa jest nielegalna w Anglii i Walii od 2015 r., Ale w 2018 r. Odnotowano największą liczbę zabójstw związanych z przemocą w rodzinie od pięciu lat, według BBC. Plik Centrum Sprawiedliwości Kobiet, brytyjska grupa strażnicza złożyła skargi w 2019 roku i 2020 zarzucane policji „systematyczne zaniechanie ochrony ofiar”. „Funkcjonariusze na miejscu nie rozumieją” przymusowej kontroli, powiedziała Harriet Wistrich, dyrektor centrum. Chociaż odbyło się pewne szkolenie, podkreśliła, że ​​aby prawo było najbardziej skuteczne, policja, pracownicy socjalni i sądy muszą wspólnie zrozumieć, w jaki sposób przemoc emocjonalna może stać się przestępstwem.

Inni są zaniepokojeni, że w Stanach Zjednoczonych przyjęcie i wdrożenie nowych przepisów mogłoby wyssać zasoby z pilnych potrzeb logistycznych ocalałych lub z innych ścieżek dochodzenia sprawiedliwości. Rosnąca frakcja zwolenników twierdzi, że najlepszą odpowiedzią nie są sądy karne, z ich nierównościami rasowymi i ekonomicznymi, ale alternatywami opartymi na dialogu, takimi jak sprawiedliwość naprawcza.

Judy Harris Kluger, emerytowana sędzia z Nowego Jorku, która jest dyrektorem wykonawczym organizacji non-profit Sanktuarium dla rodzin, powiedziała, że ​​zgodziła się, że przymusowa kontrola jest ważna jako koncepcja. Jednak jako sędzia: „Wolałabym włożyć więcej energii w egzekwowanie prawa, które mamy” – powiedziała – „ale także skupić się na innych sprawach oprócz sporów sądowych dotyczących przemocy domowej”, takich jak finansowanie prewencji, mieszkalnictwa i programów zatrudnienia dla ocalałych.

Mimo to zwolennicy twierdzą, że prawne uznanie, jak zgubny jest problem, ułatwi walkę – i pomoże wymusić rozrachunek z jego wszechobecnością.

Wskazują na Szkocję jako potencjalny model. Jego przepisy dotyczące przemocy domowej uchwalone w 2019 r. skupiają się na kontroli przymusu i obejmują finansowanie szkoleń; większość jej policji i personelu pomocniczego przeszła obowiązkowe kursy, aby zrozumieć tę kwestię, powiedziała detektyw Debbie Forrester, kierownik szkockiej policji ds. przemocy domowej. Sądownictwo też otrzymało lekcje. Wraz z publiczną kampanią wyjaśniającą to kontrolowanie zachowania jest nielegalnewładze ostrzegają sprawców, że zostaną poddani kontroli: „Porozmawiamy z poprzednimi partnerami”, oświadczenie policji ostrzeżony.