Niedawno zainstalowałem wysokie ogrodzenie zapewniające prywatność wokół mojego domu w Chicago. Mój 14-letni syn ma autyzm. Może bariera uniemożliwi mu wyjście z domu i ściganie go i rozstrzeliwanie przez policję, tak jak myślałem, że to Ricardo Hayes. Może uchroni go przed trafieniem zabłąkaną kulą, tak jak Hadiya Pendleton.

Nie jestem jedyną czarnoskórą matką, która obawia się, że broń może zakończyć życie jej dziecka. Chicago, wraz z kilkoma dużymi miastami w całym kraju, odnotowało wzrost przemocy z użyciem broni – popełnianej zarówno przez cywilów, jak i funkcjonariuszy policji – od stycznia ubiegłego roku. Podczas jednego szczególnie niepokojącego szaleństwa zeszłego lata policjanci z Chicago zastrzelili pięć osób w ciągu zaledwie dwóch miesięcy. A strzelaniny i morderstwa w mieście wzrosły ogółem o ponad 50 procent w 2020 roku w porównaniu z 2019; W wyniku przemocy z użyciem broni zginęło 875 osób – to rekordowy poziom. Większość ofiar w mieście (78 procent) to czarnoskórzy.

W całych Stanach Zjednoczonych czarnoskórzy Amerykanie są najbardziej dotknięci przemocą z użyciem broni – niezależnie od tego, czy strzelcem jest cywil, czy policjant. Czarni ludzie są dwa razy bardziej narażeni na śmierć w wypadku z bronią palną i trzy razy częściej niż biali Amerykanie. Kiedy mamy takie jak ja martwią się o nasze dzieci, musimy zadać sobie pytanie: „Czego powinienem się najbardziej bać?”

Kiedy George Floyd został zamordowany zeszłego lata, The Wall of Moms, grupa składająca się głównie z białych matek z przedmieść, przyciągnęła uwagę mediów ze względu na oświadczenie, które wygłosili w Portland w stanie Oregon, kiedy protestowali przeciwko jego morderstwu. Nie mogłem przestać myśleć o stosunkowo niewielkim uznaniu pracy czarnoskórych matek, które od dawna organizują działania przeciwko przemocy policyjnej, a także przemocy mającej miejsce w naszych społecznościach.

W Chicago grupy takie jak Mothers Against Senseless Killings przewodziły walce z przemocą w swoich dzielnicach, zaspokajając potrzeby swoich społeczności, robiąc wszystko, od patrolowania zakątków po gotowanie posiłków. Na szczeblu krajowym Mothers of the Movement – grupa czarnoskórych kobiet, których dzieci zostały zabite bronią, w tym z rąk policjantów – działa na rzecz podnoszenia świadomości i nacisku na zmiany legislacyjne na szczeblu krajowym.

Priorytety niektórych osób zaniepokojonych rasistowską przemocą ze strony policji – tych, którzy chcą ograniczyć obecność funkcjonariuszy – są często przedstawiane jako pozostające w napięciu z osobami czarnoskórymi, którzy chcą, aby ich społeczności były bezpieczniejsze. To po prostu nieprawda. Jest to błędne przekonanie, które istnieje po części dlatego, że nie słyszymy wystarczająco dużo od tych, którzy są dotknięci obydwoma elementami kryzysu i prowadzą z nim walkę. Dlatego w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy prosiłem czarne matki w całym kraju – które są prawdziwymi ekspertami w tej sprawie – o opowiedzenie mi o przemocy z użyciem broni, która ukształtowała ich życie. Ponieważ zabójstwa dokonywane przez policję i masowe strzelaniny wciąż pojawiają się na pierwszych stronach gazet, czas ich wysłuchać.

Wywiady zostały zredagowane w celu zapewnienia przejrzystości i długości.