PRZECIĘTNY
Niebezpieczne dziedzictwo białej męskiej Ameryki
Ijeoma Oluo

Plik 47 procent białych kobiet, które głosowały na Donalda Trumpa w 2016 roku ponieśli ciężar liberalnego gniewu za wsparcie mężczyzny oskarżonego o nadużycia seksualne, w tym gwałt. Tam, gdzie wyborcy białych kobiet złapali piekło, 62 procent białych mężczyzn, którzy głosowali na Trumpa zaproponowano im to, co feministyczna filozofka Kate Manne nazwała „himpathy”.

W „Mediocre: The Dangerous Legacy of White Male America” Ijeoma Oluo uderza raczej w górę niż w dół, licząc kulturowo, politycznie i historycznie z białymi mężczyznami. Pisze ona, że ​​to są ludzie, którzy wykonują większość brudnej roboty i podejmują decyzje związane z utrzymaniem amerykańskich systemów władzy. Są wśród nich korporacyjni tytani, właściciele profesjonalnych drużyn sportowych i demokratyczni politycy, i najczęściej udaje im się uniknąć kulturowego oburzenia i odpowiedzialności.

Zaczynając od Williama „Buffalo Billa” Cody’ego, XIX-wiecznego showmana, którego rzeź amerykańskich bawołów była jedynie preludium do polowania i zabijania rdzennych mieszkańców, Oluo historycznie tworzy gwałtowną i bluźnierczą amerykańską męskość. Ta koncepcja męskości, zakorzeniona w „muskularnym chrześcijaństwie”, umiejętnie demonstruje, dała nam także futbol amerykański, sport tak gwałtowny w swoich wczesnych wersjach, że dziesiątki grających w niego wyłącznie białych mężczyzn zostało zabitych. Teraz, zauważa Oluo, właściciele i menedżerowie zawodowej piłki nożnej są nadal przeważnie biali, podczas gdy większość graczy jest czarnych, co kosztuje tych ostatnich „ich ciała i – często po wielokrotnych wstrząsach – ich umysły”.

Kowboje i właściciele drużyn piłkarskich są oczywistymi celami w tej książce, a Oluo, który jest także autorem bestsellera „Więc chcesz rozmawiać o rasie” (2018), analizuje oba. Ale nie ma też cierpliwości do białych mężczyzn po lewej stronie. Zanim pojawiły się nieznośne Bernie Bros, byli aktywistami dziennikarze Max Eastman i Floyd Dell. Ci mężczyźni chcieli, aby kobiety robiły karierę, aby mężczyźni nie byli za nie odpowiedzialni finansowo. Chcieli, aby kobiety były wyzwolone seksualnie, ponieważ żony były nudne. Każda feministka spotkała się z pozornie radykalnym białym mężczyzną, który uważa, że ​​płeć jest frywolna w porównaniu z poważniejszymi kwestiami rasowymi i klasowymi.

Rozległy w historii kultury, który dostarcza, „Przeciętny” ilustruje różne sposoby, w jakie biali ludzie pracują, aby utrzymać władzę rasową. Porzucają twarde stanowiska polityczne, które podważają ich ambicje. Joe Biden słynął z tego, że początkowo wspierał autobusy, aby utrzymać karierę polityczną. George Wallace, były gubernator Alabamy, stał się zagorzałym zwolennikiem Ku Klux Klanu po tym, jak jego bardziej umiarkowane podejście do polityki rasowej kosztowało go głosów. Korporacyjni tytani przekazują kobietom wodze upadających korporacji, takich jak Yahoo, tuż przed tym, jak zepchną je ze szklanego klifu, pozorne miejsce lądowania po roztrzaskaniu szklanego sufitu. Ci ludzie nie są ofiarami systemu; ich stronniczość nie jest wyłącznie domniemana. Są gotowymi dostawcami męskiej władzy, rozkoszując się, gdy wymachują zapalną retoryką dominacji białych mężczyzn, aby uciszyć piłkarzy, takich jak Colin Kaepernick, i nękać kongresmenki, takie jak Ilhan Omar i Rashida Tlaib.

Oluo twierdzi, że każdy z nas, „niezależnie od demografii, odegraliśmy rolę w utrzymaniu białej supremacji”. To jedyne twierdzenie w tej książce, które obciąża łatwowierność, biorąc pod uwagę jasność, z jaką Oluo pokazuje, jak przeciętność białych mężczyzn – przywiązanie do niezasłużonej władzy i pochwał – utrudnia życie każdemu. Być może wierzy, że musi to powiedzieć, aby twarda pigułka tej książki była łatwiej przyswajalna. Jej gotowość do konfrontacji z białymi ludźmi w sprawie ich rasizmu stała się niemałym zagrożeniem dla niej i jej rodziny. Została zarówno sponiewierana, jak i zbita. Oluo ma foldery e-mailowe pełne nienawistnych wiadomości, które krzywo nazywa „poczta od fanów”.

Jednak nalega, przywołując pandemie, masowe strzelaniny, kryzys klimatyczny, recesję gospodarczą i wojnę: „Biała męskość ma misję samobójczą”. Twierdzi, że naszym zadaniem jest wyciągnięcie tych mężczyzn i kraju, którego są gotowi zabrać ze sobą, z powrotem znad przepaści. Dla wielu ta książka będzie wyglądać jak zaciśnięta pięść, ale dla bystrego oka jest to otwarta dłoń.