CAIRO – egipski sąd uchylił wyroki dwóch młodych kobiet, które zostały skazane i uwięzione w zeszłym roku pod zarzutem „łamania wartości rodzinnych” i „podżegania do rozpusty” po tym, jak zdobyły sławę w TikTok, według państwowych mediów.

Sprawa przyciągnęła powszechną uwagę, ponieważ egipscy prokuratorzy prowadzili w zeszłym roku daleko idącą walkę prawną przeciwko temu, co uważali za niemoralność publiczną w mediach społecznościowych.

Dwie kobiety należały do ​​garstki wpływowych osób w mediach społecznościowych, w tym gwiazdy pop i tancerki brzucha, które w ostatnich latach zostały poddane analizie. W miarę jak ich obserwacje w mediach społecznościowych i, w niektórych przypadkach, dochody uzyskiwane dzięki filmom wzrosły, młode kobiety wpływowe napotkały konserwatywną reakcję w kraju, w którym prawniczki-aktywistki i prokuratorzy podejmują się egzekwowania surowych norm społecznych wobec kobiet.

Kobiety, Haneen Hossam i Mawada el-Adham, miały 20 i 22 lata, kiedy zostały skazane w lipcu na dwa lata więzienia. Stali się gwiazdami na TikTok, Instagramie i innych platformach społecznościowych dzięki zabawnym filmikom, które opublikowali, na których tańczą, synchronizują ruchy warg i śpiewają.

Egipcjanie, którzy utknęli w domu podczas blokady koronawirusa, uwielbiali to, a kobiety zdobyły miliony obserwujących. Ale w porównaniu z innymi postami w mediach społecznościowych w Egipcie i na Zachodzie, filmy wydawały się oswojone; Pani Hossam zwykle pojawiała się w chuście na głowie.

Ale prokuratorzy oskarżyli kobiety o „nieprzyzwoitą” aktywność, kierując się jednym klipem, który pani Hossam opublikowała na Instagramie, w którym zachęcała obserwujące kobiety do spróbowania wejścia do gry influencerów w mediach społecznościowych, publikując swoje filmy w aplikacji Likee, za którą płaci twórcom na podstawie liczby wyświetleń.

Prokuratorzy oskarżyli panią Hossam o nakłanianie młodych kobiet do sprzedaży seksu w aplikacji oraz o handel ludźmi. Kobiety zaprzeczyły stawianym im zarzutom.

Obrońcy kobiet, w tym działaczki na rzecz praw cyfrowych, twierdzą, że ich pochodzenie z klasy średniej i robotniczej czyni je bardziej podatnymi na zarzuty o nieprzyzwoitość niż zamożniejsze egipskie kobiety, które podlegają mniejszej kontroli moralnej.

Zgodnie z nowym orzeczeniem kobiety miały zostać zwolnione z więzienia, ale nie było od razu jasne, czy zostały jeszcze uwolnione.

Chociaż sąd uchylił wyroki więzienia dla obu kobiet, utrzymał w mocy grzywnę w wysokości około 19 000 dolarów dla pani el-Adham.

Trzech innych oskarżonych skazanych za pomoc kobietom w unikaniu aresztowania i ukrywaniu ich rzekomych przestępstw również wygrało apelacje we wtorek, według Al-Ahram, państwowego serwisu informacyjnego.