Erika Dickerson-Despenza rzuciła ostatnią posadę poza teatrem w 2019 roku, gotowa do podjęcia pełnoetatowej kariery dramatopisarki w Nowym Jorku. I ta kariera wyglądała dobrze: kończyła staż w Lark, zaczynała rezydencję w Public Theatre i pracowała nad sztuką inspirowaną kryzysem wodnym Flinta.

Publiczność zaplanowała wystawienie tej sztuki – jej pierwszej profesjonalnej produkcji – na lato 2020 roku.

Możesz sobie wyobrazić, co stało się później.

Pandemia koronawirusa zamknęła teatry w całej Ameryce, a wraz z nią zatopiła jej debiut. Ale teraz sztuka „cullud wattah” została wyróżniona nagrodą Susan Smith Blackburn, szanowaną doroczną nagrodą uhonorowaną twórczością kobiet i niebinarnych dramatopisarzy. Nagroda jest wyjątkowa – 25 000 dolarów dla zwycięzcy plus wydruk Willema de Kooninga – a wielu jej laureatów zyskało wielkie uznanie (wśród nich zwycięzcy Pulitzera Annie Baker, Jackie Sibblies Drury, Marsha Norman, Lynn Nottage, Wendy Wasserstein i Paula Vogel).

Dickerson-Despenza, 29-letni mieszkaniec Chicago, jest zachwycony. „To naprawdę afirmujący moment”, powiedziała, „nie tylko dla mnie jako wschodzącej dramatopisarki, ale także ze względu na sposób, w jaki wykonuję swoją pracę jako queerowa czarna kobieta, która celowo postanowiła pisać o czarnych kobietach i dziewczynach”.

Jej kariera, podobnie jak wielu innych, została zakłócona przez pandemię. „Cullud wattah” jest zawieszony, ale rzecznik prasowy powiedział, że teatr nadal ma nadzieję, że będzie go produkować po wznowieniu przedstawień osobistych.

W międzyczasie pracuje nad cyklem składającym się z 10 spektakli, opowiadającym o skutkach huraganu Katrina, który zdewastował Nowy Orlean w 2005 roku. Druga sztuka z cyklu „[hieroglyph], ”Został wystawiony (bez żywej publiczności), nakręcony i transmitowany na początku tego roku przez San Francisco Playhouse i Lorraine Hansberry Theatre. A w przyszłym tygodniu Public Theatre przedstawi produkcję audio „cień / ziemia”, pierwszą odsłonę jej cyklu Katrina.

„Interesuje mnie to, czego się uczymy, a czego nie, i czego ma nas nauczyć historia” – powiedziała.

Powiedziała, że ​​śledziła wiadomości z Flint od jakiegoś czasu, zanim zdecydowała się napisać „cullud wattah”; przez chwilę, powiedziała, po prostu robiła notatki o kryzysie i umieszczała je na swojej ścianie. Spektakl wyobraża wpływ kryzysu wodnego na trzy pokolenia kobiet.

„Miałam ścianę pełną Flinta i nie wiedziałam, co z tym zrobić” – powiedziała. „Sztuka nie jest tak bardzo o Flintie, ale o tym, jak apokalipsa sprawia, że ​​wszystko inne wypływa na powierzchnię”.