JA.

Ma 73 lata i długą, wełnistą brodę, jak czyjaś wersja Ojca Czasu. Mieszka w ręcznie zbudowanej chacie bez prądu i bieżącej wody, prawie osiem mil w górę zapomnianej polnej drogi w górach Santa Cruz w Kalifornii, milę od potoku nazwanego na cześć dawnego osadnika – Waddella – który został zabity przez niedźwiedź grizzly. Nazywają go pustelnikiem, świętym człowiekiem, Unabomber. Mógłby się mniej przejmować. W nocy w niedzielę 16 sierpnia 2020 roku fala upałów o temperaturze znacznie przekraczającej 100 stopni sprowadza z oceanu toczącą się chmurę, gdy starzec śpi pod baldachimem sekwoi. Kiedy nadchodzi piorun, skwierczy i wije się, konsumuje suchą ziemią.

II.

Wszyscy gdzieś zaczynamy – i gdzieś kończymy. Ale jak to się stało tutajkarmi każdego dnia sójki i wiewiórki pod sekwojami? Jego przysięga milczenia, którą złożył we wczesnych latach trzydziestych, czyni go zagadką dla innych, ponieważ milczenie jest jednym z naszych największych amerykańskich lęków. Ale nadal nie unieważnił siebie. Ma też historię: urodził się w średnim wieku, z matką zrujnowanych ambicji artystycznych i ojcem, który był wędrownym sprzedawcą, z dwiema siostrami, mieszkającym w wygodnym domu Sears Roebuck w Columbus w Ohio. Uwielbiał biwakować i łowić ryby z ojcem. Kochał zwierzęta, przede wszystkim króliki. Cierpliwie bawił się ze swoją młodszą siostrą Jill. W pewnym momencie był poważnie chory i prawdopodobnie dostał wstrząsu mózgu po uderzeniu saniami w drzewo. Poszedł do college’u i hałaśliwie oblał. Wstąpił do wojska w 1967 roku i zamiast Wietnamu został wysłany do Niemiec, gdzie zaczął nienawidzić autorytetów i łańcuchów dowodzenia. Jego dziedzictwo było gniewem, który wciąż narastał; prawie substancja: nawet teraz tli się i zapala.

III.

Następnego dnia – w poniedziałek 17 sierpnia – piorun podpalił trawy i zarośla w górach wokół Big Basin Redwoods State Park. W promieniu mil od tych rosnących pożarów, stary człowiek mieszka w odległej enklawie Ostatniej Szansy, w żlebie pod grzbietem. Nie ma kanalizacji, a zapasy przechowuje w plastikowych beczkach. Raz w miesiącu wynajmuje samochód w mieście w Santa Cruz, aby zaopatrzyć się w zapasy, w tym 800 funtów nasion do karmienia zwierząt, oraz odwiedzić Windy, 43-letnią córkę przyjaciela, którą pomógł wychować. Do niedawna nigdy nie słyszała jego głosu, kiedy przysięgał milczenie, kiedy Jimmy Carter był prezydentem, komunikując się za pomocą tablicy i notatek na papierze. Znała go tylko jako tę mądrą, stałą obecność w jej życiu. „Obszar Zatoki składa się z wielu mikroklimatów, a ten, w którym mieszkam, jest szczególnie przyjemny” – mówi Windy w jednym ze swoich listów. „Nie mam upału w głębi lądu ani mgły na wybrzeżu. Więc zostanę tu tak długo, jak to możliwe ”. Miejsce pożarów, pozostawione nieskrępowane, teraz rośnie i zaczyna się zbiegać. W niektórych miejscach na ziemi jest paliwo na 50, 100 lat. Chociaż nie było jeszcze wezwania do ewakuacji, możesz poczuć zapach dymu. Prognoza przewiduje więcej ciepła i wiatru.

IV.

Gorzałka, zioło, lata sześćdziesiąte. Tad Jones, bo tak się nazywa, kiedy ludzie go używają, mieszka z dziewczyną w szkolnym autobusie na wyspie Sanibel na Florydzie. Po rozstaniu mieszka przez jakiś czas ze swoją drugą siostrą w jej stodole. Jego skóra staje się zielona, ​​być może z powodu „zmieszania alkoholu z farmakologią”, jak to dziś ujęła Jill. Ale w pewnym momencie podnosi się i zamienia się w poszukiwacza. Odnajduje jogę, która pomaga w jego skoliozie, i guru: Baba Hari Dass, indyjski mistrz jogi, którego podąża do Kalifornii. Podobnie jak jego guru, wyrzeka się wszystkiego oprócz podstawowych dóbr materialnych – i pozornie także seksu – i składa ślubowanie milczenia. Baba Hari Dass napisał: „Ten, kto nie chce posiadać niczego, posiada wszystko”.

V.

Na początku rodzinie Jonesów trudno jest zrozumieć ten odwrót, jego bezmyślne odrzucenie amerykańskiego społeczeństwa, ale wciąż powtarza swoją mantrę: nie chce narzucać swojej złości światu. Albo jego narastająca paranoja. „Jaki był nieprzyjemny” – wspomina Jill. „Jeśli był poza swoim królestwem, był przytłoczony”. Nosi nóż dla ochrony; Uważa, aby nosić neutralne ubranie, aby nie pomylić go z członkiem gangu. Pozwala odrosnąć brodzie, aż w końcu osiąga kolana. Warkoczy go i często zwija, a następnie rozwija, ku zaskoczeniu nowych znajomych. Mieszka w pniu sekwoi, w czasie z nim, w przeciwieństwie do czasu przemysłowego, naśladując te szczęśliwe wyjazdy na kemping z ojcem. W latach 80. przenosi się do Last Chance, wspólnoty z powrotem na lądzie, karmionej zimnymi źródłami i sierpniowym tańcem w stodole. Jego praca polega na tym, aby stać się częścią fauny, wejść w podszyt, zakodować się w naturze. W liście pisze, że skunksy ocierają się o jego nogi, ani razu nie myśląc o spryskaniu.

VJA.

Moglibyśmy użyć więcej kontemplacji, więcej autorefleksji. Ameryko – my – przydałoby się więcej ciszy. Choć wydaje się to radykalne, aby odciąć się od społeczeństwa, anulować własny głos i dodać się do poszycia lasu, okazuje się, że stary człowiek nie jest radykalny. Lubi zespół Rush i film „The Big Lebowski”. Czyta National Geographic, artykuły o odległych miejscach i tych ekstremalnych zmianach w naszym środowisku. Kierunek wiatru zmienia się teraz z północnego zachodu na północny wschód, a ogień przeskakuje w jednej linii z topografią, oświetleniem i gałęziami: ponad 43 000 akrów spłonie w ciągu kilku godzin.

VII.

Windy, która go uwielbia, zapisuje wszystkie jego listy, które są pełne rad napisanych jego wielkim, zawiłym pismem: oto jak współdziałać z dziadkami, oto zalety i wady posiadania dzieci. („[T]Ziemia nie potrzebuje więcej ludzi, więc jeśli rodzisz, chcesz dać dziecku rozsądną szansę odniesienia sukcesu ”). Opowiada jej o meksykańskiej stacji radiowej, której słucha, a kobiecy głos śpiewa tak cudownie. Rzuca nieco bluźniercze dowcipy na temat Donalda Trumpa. Mówi, że ustawił pnie sekwoi w kolejności rosnącej przy wejściu dla małego zwierzaka do chaty, aby kot mógł chronić się przed drapieżnikami. Kiedy ogarnia go artretyzm – kolana, ramiona i biodra, chodząc z dwoma metalowymi laskami – udaje się do miasta, aby zobaczyć się z lekarzem, aby zostać z Windy. „Mówi się, że kraby są mięsiste i dobre” – pisze. „Dołączam setkę B” – banknot stu dolarowy – „na obiad”. Piwo Guinness też. Pisze: „Pamiętaj, że teraz mówię / mówię, więc nie bądź zszokowany”.

VIII.

Po prawie 40 latach milczenia starzec znów zaczyna mówić, najpierw komunikując się z lekarzami. Jest rok 2017, a on nadal klnie jak marynarz. Jill, jego siostra, rozmawia z nim przez telefon komórkowy Windy’ego i pierwsze słowa z jego ust brzmią: „Jak sprawić, by ta cholerna rzecz działała?” To tak, jakby nigdy nie stracili rytmu: wciąż ma ten miły, zdezorientowany głos, ten akcent ze Środkowego Zachodu. I ten temperament. Gdy ogień się zbliża, we wtorek kupuje paszę dla zwierząt w mieście – po czym wraca do Last Chance. Wydaje się, że wieje wiatr, teraz mocniejszy, stworzony przez sam ogień. Społeczność jest własnym ekosystemem – jak las – połączonym pulsacyjnie, w połowie powietrznym, w połowie podziemnym. Każda osoba, każda komórka komunikuje się w łańcuchu. Mimo to prawie nikt tutaj nie zna nazwiska starca. Ogień łączy się i szaleje, od dębu do dębu, od sekwoi do sekwoi. W fascynującej twarzy twój własny gniew to niewiele. Nawet do godziny 20:00 państwo nie wydało żadnego nakazu ewakuacji. Mieszkańcy Last Chance, w sumie ponad 100, uważają, że są bezpieczni. Dopiero gdy dym się przejaśnia, straż pożarna widzi dzikie płomienie z grzbietu, a drobna, sucha masa liści staje się gorąca. Zanim pożoga przeskoczy Waddell Creek, bierze sprawy w swoje ręce, nie czekając już, aż urzędnicy stanowi podniosą alarm, i plan ewakuacji wchodzi w życie.

IX.

Około godziny 21:30 przy bramie prowadzącej z Ostatniej Szansy czekają wszyscy oprócz trzech osób. Stary człowiek – pustelnik, święty człowiek, Unabomber – próbuje wyjechać wynajętym minivanem, ale nagle ogień blokuje mu drogę. Odwraca się i odjeżdża, ale teraz więcej ognia blokuje drogę powrotną. To tak, jakby napalm spadł na las, wszystko jest oświetlone i sztormuje. Nigdzie nie widać strażaków. Jeden mieszkaniec spędza noc na polu, walcząc z rzekami iskier; inny udaje się do stawu na swoim podwórku, wydychając z węża, aby uciec przed piekłem. Do 22:30 Ostatnia szansa w większości spłonęła. W ciągu następnych dni tylko jedna osoba pozostaje niewyjaśniona.

X.

Później przychodzi misja naprawcza. Ludzie z piłami łańcuchowymi, najazd na odzyskanie tego, co zostało z domu. Wiele sekwoi wciąż płonie w środku i umrze później. Starzec zostaje znaleziony – jego kości, jego prochy – w pobliżu jego dwóch metalowych lasek i minivana niedaleko jego chaty, obok spalonego wąwozu, ogień tak gorący, że szyby furgonetki wyparowały. Jill mówi, że śmierć jej brata może być postrzegana jako „przerażająca”, ale „chwalebna”. „Powolna, zardzewiała śmierć – to nie byłoby dla niego dobre” – mówi. „To byłoby okropne”. Po ewakuacji 70 000 ludzi i zagubieniu prawie 1500 budowli, Tad Jones staje się jedyną ofiarą tego, co nazwano Kompleksem Błyskawic CZU w najbardziej szalejącym roku pożarów, jaki kiedykolwiek widziała Kalifornia. „Spalił się na ziemi w miejscu, w którym mieszkał”, mówi Windy, „na ziemi, którą kochał, po lesie, po którym chodził tysiące razy i stał się jego częścią”.

[Read an article about Tad Jones’s death.]

Michael Paterniti jest współautorem magazynu i pracuje nad książką o odkryciu bieguna północnego.