Zamiast tego, pani Fraser szukała bardziej wyważonej rutyny, która pozwoliłaby jej założyć rodzinę podczas robienia kariery. Dołączyła do firmy konsultingowej McKinsey & Company, ale zawsze była to równowaga. W swoim przemówieniu w Miami pani Fraser przypomniała sobie, jak odebrała telefon od swojego szefa, mówiąc jej, że dwa tygodnie po urodzeniu dziecka została partnerem, i pośpiesznie kontynuowała rozmowę, myśląc: „Muszę karmić dziecko”.

„Jestem pracującą matką” – zażartowała pani Fraser w Miami. „Mam trzech chłopców w domu, mam 14-latka, 16-latka i 59-latka, a najstarszy, mój mąż, mówi, że czuje to samo”. Jej mąż, Alberto Piedra, po spędzeniu 15 lat w Goldman Sachs prowadził operacje Bank of America w Europie. W 2009 roku przeszedł na emeryturę jako szef globalnej bankowości w Dresdner Kleinwort.

Pani Fraser, która jest prezesem Citi, w trakcie swojej 16-letniej kariery w banku prowadziła kilka biznesów, w tym nadzorowała region Ameryki Łacińskiej. W przemówieniu z 2014 roku określiła swoją nominację na globalnego szefa działu kredytów hipotecznych Citi jako zadanie „zmiany”. Jej sukces utorował jej drogę do awansu na prezesa banku w zeszłym roku, po nominacji, która dała jej szansę na stanowisko następnego dyrektora generalnego banku.

„Uważamy, że Jane jest właściwą osobą, aby wykorzystać osiągnięcia Mike’a i przenieść Citi na wyższy poziom” – powiedział w oświadczeniu John C. Dugan, prezes Citi. „Ma bogate doświadczenie w naszych branżach i regionach i jesteśmy do niej bardzo pewni”.

W liście do pracowników Fraser powiedziała, że ​​Citi ma „niezwykły zestaw aktywów, zaczynając od naszych pracowników i globalnej sieci, z którą nikt nie może się równać” i musi „zbudować na tym fundamencie i pozycjonować bank na cyfrowe i nadchodzące przełomowe czasy, a także konsekwentne, zrównoważone działanie i długoterminowy sukces ”.

Wieść o nadchodzącym awansie pani Fraser – na stanowisko, na którym będzie nadzorować bank, który jest największym na świecie emitentem kart kredytowych i ma aktywa o wartości 1,96 biliona dolarów – przyciągnęła uznanie innych wpływowych kobiet z Wall Street.

„Zawsze miałam nadzieję, że zanim przejdę na emeryturę, na stanowiskach dyrektorów generalnych pojawią się inne kobiety” – powiedziała Beth Mooney, były dyrektor generalny KeyCorp, jednego z 20 największych banków w USA, który ustąpił ze stanowiska w kwietniu. „Cóż to za niesamowicie dumny dzień” – powiedziała pani Mooney.