Moi rodzice dali mi domek dla lalek, gdy miałam 5 lat i wypełniłam go psami. Oczywiście nie chciałem mieć dzieci, ale czekałem, żeby je chcieć. Widziałem przyjaciół, które stały się samotnymi matkami i pomyślałem: czuję się ambiwalentny; byłoby to niesprawiedliwe wobec dziecka. Ludzie mówili: „Miej dziecko, wszystko się kliknie”. To naprawdę duży hazard.

Jako fotoreporter robiłem zdjęcia dla The Times of London i National Geographic; sfotografował ceremonię inicjacji wojownika w północnej Kenii; przeszedłem 17 mil przez surową pustynię, aby znaleźć geparda z kołnierzem – nigdy nie przeżyłbym takich doświadczeń, gdybym miał dziecko czekające na mnie w domu. Nie czułbym się wystarczająco wolny, aby wykonać pracę, którą produkowałem; Czułbym się winny, będąc poza domem przez wiele miesięcy. A poród brzmi strasznie jak diabli – rozszarpać go na strzępy!

Aby móc w jednej chwili zmienić zdanie. Być wolnym, aby rozwijać się jako osoba, a nie matka – to wspaniale. Jestem zszokowany, że kobiety nadal zajmują się większością dzieci. Kiedy ludzie pytają: „Kiedy będziesz mieć dzieci?” nie poradzą sobie z twoją wolnością. Jeśli kobieta jest związana z gromadą dzieci, nie może narobić zbyt wiele kłopotów. Chcą, żebyś był na ich poziomie, ale nie mają odwagi, by to powiedzieć. Mężczyźni przyznają się do tego, kiedy wymeldowują się i wychodzą.

Ludzie myślą, że kobiety bez dzieci umrą samotnie. Właściwie nie ma gwarancji, że twoje dzieci będą się tobą opiekować, gdy będziesz stary. A rodziny nuklearne są klaustrofobiczne. To „my przeciwko światu” prowadzi do amerykańskiego indywidualizmu, w którym masz swoją małą biologiczną kapsułę i wszyscy inni są przeklęci. Myślę, że „Golden Girls” to całkiem niezły model alternatywny.

Wiele osób wymyśla wyjaśnienia i mówi: „Och,”. Właściwie to akurat jestem singlem. Kiedy podróżuję do krajów rozwijających się, ludzie pytają: „Dlaczego nie jesteś matką?” Mówię: „Jestem ciocią”. (Kiedy dziecko mojej kuzynki skończyło 13 lat, przedstawiłem je Davidowi Bowie; jestem fajną ciocią). Mam też, które opiekowały się mną i obejmowały mnie. Pewna kobieta podeszła do mnie podczas ceremonii w Kenii i powiedziała: „Żałuję, że nie musiałem ich mieć”. Pewnego razu na safari usłyszałem, jak matka mówiła do swojej córki, gdy przechodziłem obok: „Jedzie jedna niezależna kobieta”.