NEW DELHI – nastolatka z wioski w północnych Indiach, która została wyciągnięta z pola i zgwałcona przez grupę mężczyzn zmarła we wtorek z powodu odniesionych obrażeń w szpitalu w New Delhi, ponownie wywołując ogólnokrajowe oburzenie po latach, które eksperci określają jako gwałt zbiorowy epidemia w Indiach.

19-letnia kobieta, której indyjskie prawo zabrania nadawania nazwisk, została przeniesiona do szpitala zaledwie dzień wcześniej, dwa tygodnie po tym, jak została zbiorowo zgwałcona i okaleczona przez mężczyzn z wyższej kasty w pobliżu ich wioski w dystrykcie Hathras w stanie Uttar Pradesh , powiedziała jej rodzina.

Szef policji w Hathras, Vikrant Vir, powiedział, że czterech mężczyzn zostało aresztowanych pod zarzutem zbiorowego gwałtu i morderstwa. Premier Narendra Modi powiedział, że zgodnie z postem na Twitterze Yogi Adityanatha, najwyższego urzędnika wybranego w Uttar Pradesh i przywódcy partii Bharatiya Janata pana Modiego, należy podjąć „najbardziej rygorystyczne działania”.

Jednak sprawiedliwość jest mało prawdopodobna: z dziesiątek tysięcy przypadków gwałtu zgłaszanych rocznie w Indiach tylko nieliczne kończą się oskarżeniami, jak pokazują dane National Crime Records Bureau. Aktywiści twierdzą, że prawdziwy zakres problemu jest znacznie gorszy, ponieważ wiele przypadków nigdy nie jest zgłaszanych z powodu piętna przemocy seksualnej w Indiach.

Działania podejmowane przeciwko podejrzanym są często podejmowane przez strażników lub funkcjonariuszy policji działających na zasadzie pozasądowej, w przypadku zabójstw, które są zwykle powszechnie chwalone, ale które również wskazują na niezdolność wymiaru sprawiedliwości do radzenia sobie z szerzącą się przemocą seksualną.

Kobieta była Dalitką i należała do najniższego szczebla indyjskiej hierarchii kast. We wtorek setki protestujących z Armii Bhim, partii opowiadającej się za prawami dalitów, zgromadziło się w szpitalu w Delhi, gdzie kobieta była leczona i starła się z policją.

Przywódca armii Bhim, Chandrashekhar Azad, wezwał dalitów w całych Indiach do wyjścia na ulice i zażądania powieszenia napastników.

19-letnia kobieta ścinała trawę, aby nakarmić pięć mlecznych bawołów w Hathras, kiedy 14 września została zabrana przez grupę mężczyzn z wyższych kast, według jej brata Satendera Kumara.

Pan Kumar powiedział, że jej język został przecięty, a rdzeń kręgowy został złamany po tym, jak została pociągnięta za szyję liną. Powiedział, że aresztowania nastąpiły dopiero po kilku dniach składania skarg na policję. Jego siostra była początkowo leczona w szpitalu w Uttar Pradesh, zanim została przeniesiona do New Delhi.

Pan Adityanath, główny minister Uttar Pradesh, powiedział w innym tweecie że powołano specjalny zespół dochodzeniowy do zajęcia się tą sprawą i że raport zostanie dostarczony w ciągu tygodnia.

Po śmierci kobiety w szpitalu w New Delhi, jej ciało zostało zabrane z powrotem do Uttar Pradesh, gdzie policja zajęła jej ciało we wczesnych godzinach rannych w środę i zabrała ją do kremacji bez rodziny, rzekomo po to, by uciszyć sprawę, Powiedział pan Kumar.

„Zabrali ciało siłą, zaatakowali członków rodziny i w nocy poddali kremacji moją siostrę” – powiedział. „Policja nie pozwoliła nam zbliżyć się do miejsca kremacji”.

Policja w Hathras nie od razu skomentowała zarzuty rodziny. Ale sędzia okręgowy, Praveen Kumar Laxkar, powiedział w środę dziennikarzom, że to nieprawda, że ​​członkowie rodziny nie mają prawa do kremacji.

Dalici są szczególnie narażeni na dyskryminację kastową, a według organizacji zajmujących się prawami człowieka, kobiety będące Dalitami są narażone na ataki seksualne tysiące razy w roku.

Makabryczne doniesienia o gwałtach, po których często następuje przemoc odwetowa, jeśli ofiary lub ich rodziny zabierają głos, stały się boleśnie znajome w Indiach. To, czy zgłoszenie gwałtu przekracza zgiełk, aby otrzymać powiadomienie krajowe, często zależy od dynamiki klas i kast.

Szokujący zbiorowy gwałt studenta na pokładzie autobusu w New Delhi w 2012 roku, który później doprowadził do jej śmierci, wywołał ogólnokrajowy protest, a demonstranci domagali się reform. Jednak przeciążony system sądownictwa w kraju nadal rozwija się powoli. Czterech mężczyzn skazanych w sprawie z 2012 roku zostało powieszonych pod koniec 2019 roku, po wyczerpaniu odwołań.

Policja zabiła czterech podejrzanych w rzekomym zbiorowym gwałcie na 27-letnim weterynarzu w zeszłym roku w południowym stanie Hyderabad, jako szybkie obejście indyjskiego wymiaru sprawiedliwości.

Swati Maliwal, szef Delhi Komisji ds. Kobiet, ogłosił w zeszłym roku strajk głodowy przed mauzoleum Mahatmy Gandhiego w New Delhi, żądając od prawodawców uchwalenia ustawy zmuszającej sądy do wykonywania egzekucji gwałcicieli w ciągu sześciu miesięcy od skazania.

W środę Maliwal oświadczyła w publicznym oświadczeniu, że sprawa Hathras „zawstydziła cały naród” i napisała do głównego sędziego Sądu Najwyższego Indii, „błagając o sprawiedliwość dla dziewczynki”.

Śmierć nastolatka w tym tygodniu nastąpiła po serii niepokojących doniesień o gwałtach w Indiach, gdy kraj zmaga się z pandemią koronawirusa. W jednym przypadku, w południowym stanie Kerala, kierowca karetki pogotowia zostaje oskarżony o zgwałcenie pacjentki Covid-19 podczas przewożenia jej do szpitala. W sierpniu okaleczone ciało 13-latka znaleziono na polu trzciny cukrowej w Uttar Pradesh, niedaleko granicy z Nepalem. W lipcu 6-letnia dziewczynka została porwana i zgwałcona w południowym stanie Madhya Pradesh, a jej oczy zostały poważnie uszkodzone, próbując powstrzymać ją przed zidentyfikowaniem napastników.

Według najnowszych danych rządu indyjskiego policja zarejestrowała 33658 przypadków gwałtu w 2017 r. – średnio 92 dziennie i 35% wzrost od 2012 r., Kiedy to uruchomiono przyspieszone sądy w sprawach o gwałt. Około 10 000 zgłoszonych ofiar to dzieci.