„Gdy niedźwiedź rani lub pożera ludzi, nie będziemy ryzykować, że może się to przytrafić komuś innemu” – powiedział.

W zeszłym miesiącu przewodnik po prowincji na zachód od Parku Narodowego Yellowstone w Montanie został zabity przez dużego niedźwiedzia grizzly. Ale w Kolorado nie było śmiertelnego ataku niedźwiedzia od 2009 roku, powiedzieli tamtejsi urzędnicy.

W ciągu ostatnich 50 lat w Kolorado odnotowano trzy śmiertelne ataki. W 1971 roku 31-letni kamper zginął, gdy niedźwiedź zaatakował jego namiot. W 1993 roku w swoim kamperze zginął mężczyzna po tym, jak próbował się bronić, strzelając niedźwiedziowi w klatkę piersiową. W 2009 roku 74-letnia kobieta została zabita po tym, jak nielegalnie karmiła niedźwiedzie przez płot na swoim podwórku.

Władze stanowe szacują, że w Kolorado jest od 17 000 do 20 000 czarnych niedźwiedzi, gdzie parki i urzędnicy zajmujący się dziką przyrodą próbują edukować ludzi w zakresie bezpieczeństwa niedźwiedzi.

„Dzielimy wiele tych samych przestrzeni” – powiedział Clay. Mniej więcej o tej porze roku niedźwiedzie stają się aktywne, ponieważ wychodzą z hibernacji. – Będą szukać pożywienia – powiedział.

W oświadczeniu w sobotę powiedział: „To tragiczne wydarzenie i smutne przypomnienie, że niedźwiedzie są dzikie i potencjalnie niebezpieczne”.

Urzędnicy powiedzieli, że nie są pewni, co doprowadziło do ostatniego ataku, a sekcję zwłok zaplanowano na wtorek.