Dwa dni później, na wiecu w Północnej Karolinie, prezydent próbował zaapelować do kobiet, mówiąc im, czego chcą – potoku splotów Trumpa, które wydawały się mało prawdopodobne, aby pomogły mu w kobiecej demografii. „Wiesz, czego kobiety chcą bardziej niż czegokolwiek innego? Chcą bezpieczeństwa, ochrony i chcą mieć swoje domy i „Zostaw mnie w spokoju” ”. powiedział. “Dobrze? Kobieta z przedmieścia ”.

Błagania Trumpa skierowane do kobiet pojawiły się jednocześnie z jego atakami na kandydatkę na wiceprezydenta Demokratów Kamalę Harris. Republikanie spędzili całe trzy dekady na niszczeniu Hillary Clinton, często w rażąco seksistowski sposób – krytykując jej ubranie, ton głosu, wytrzymałość fizyczną, jej „sympatię”, jej reakcję na niewierność męża. Udało się i przegrała, ponieważ duża część narodu, w tym wiele kobiet, nie lubiła jej wewnętrznie.

Republikanie nie mieli takiej przewagi na starcie z panią Harris, względnie nowicjuszem na krajowej scenie. Ale atak się rozpoczął. Pojawiając się na Fox Business Channel po debacie wiceprezydenckiej, Trump dwukrotnie nazwał ją „tym potworem”.

Pół z prawie 139 milionów Amerykanów którzy głosowali w 2016 roku byli małżeństwem. Nie można wiedzieć, ile małżeństw zawiera Demokrata i Republikanina, ale z danych zebranych przez naukowców na temat rejestracji wyborców można śmiało powiedzieć, że jest to liczba milionów.

Kilku chciało ze mną porozmawiać.

Katie Blume pracuje w organizacji zajmującej się ochroną przyrody, jest lokalną urzędniczką w swoim małym mieście w środkowej Pensylwanii i była delegatką Hillary Clinton na Narodowej Konwencji Demokratów w Filadelfii w 2016 roku. Jej mąż, mechanik, jest zwolennikiem Trumpa. Czekał na operację dentystyczną i nie chciał rozmawiać. Zapytałem, jak sobie radzi.

„Po prostu piję teraz więcej bourbona” – powiedziała.

Ale poważniej, dodała: „Muszę to oddzielić”.

„Widzi, co na Facebooku publikują jego przyjaciele. Jedną z rzeczy, która mu odpowiada, jest imigracja. Martwi się, że ludzie przychodzą do pracy w Ameryce. Dbam o sprawiedliwość społeczną, środowisko, prawa reprodukcyjne. To nie są rzeczy, które on traktuje priorytetowo. Rozmawiamy o polityce, ale nie kłócimy się o to ”.