Jeśli feminizm drugiej fali oczerniał opiekę, wiele wspólnot chrześcijańskich w ciągu ostatnich 50 lat zareagowało, nasycając macierzyństwo świętym blaskiem. (Odwiedź kościół ewangelicki podczas weekendu z okazji Dnia Matki, a może Cię to zaślepić).

Z pewnością wiele kobiet, z którymi rozmawiałem, czuje się powołanych do posiadania dzieci. Ale czuli się także powołani do założenia organizacji non-profit, powrotu do szkoły, zorganizowania się politycznie lub rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko dyrektora generalnego. Jednak tylko wezwanie do poszukiwań poza domem wywołało wstyd.

Ten wstyd jest silnie wymuszany z zewnątrz. Jedna młoda kobieta, z którą rozmawiałam, podekscytowana powiedziała swojemu pastorowi, że poszła do szkoły prawniczej. Pastor odpowiedział, że powinna wziąć pod uwagę, że żaden chrześcijanin nie chciałby poślubić prawnika. Podczas swojej pierwszej wizyty w wielkim kościele w Seattle dyrektorka reklamy usłyszała, jak pastor głosił, że nie znał żadnej kobiety, która pracowała poza domem. Starsza chrześcijanka powiedziała mi w wieku 27 lat, że jeśli nadal będę inwestować w swoją karierę, stracę szansę na małżeństwo i posiadanie dzieci – i że lepiej wkrótce dokonuję wyboru.

Te postawy wpływają na pogląd, że „dobre” chrześcijanki mogą być tylko jedną rzeczą. (Zrozumiałe jest również, że stawiają pytania o wspólnotę wyznaniową sędziego Barretta, People of Praise i jego nauki na temat przywództwa mężczyzn).

Tradycyjni chrześcijanie wierzą, że Bóg przeznaczył mężczyzn na przywódców w kościele i domu, a kobiety mają podporządkować się męskim przywódcom w tych sferach. To wyjaśnia, dlaczego wielu chrześcijanom trudno jest zachęcać kobiety do podejmowania pracy i kariery, w której będą sprawować władzę nad mężczyznami. Jeśli kościół naucza, że ​​istotą kobiecości jest pobożne poddanie się, to z kolei trudno jest zachęcić kobiety, które są powołane do przewodzenia i posiadania autorytetu w pracy. W 2017 roku ewangelickie biuro wyborcze Barna Group znaleziony że spośród wszystkich Amerykanów ewangelicy byli grupą najmniej komfortową w miejscu pracy, w którym jest więcej kobiet niż mężczyzn. Byli też grupą, która najmniej uwierzyła, że ​​kobiety napotykają bariery w pracy.

Sędzia Barrett sama pokazuje, że kobiety mogą być wieloma rzeczami naraz: znakomitą studentką, profesorem prawa, sędzią, matką, duchowym przywódcą, żoną i, jej słowami, „rodzicem pokoju, kierowcą basenu samochodowego i organizatorem przyjęcia urodzinowego”. Na imprezie w 2019 roku ona powiedziany nie byłoby to możliwe bez męża, który jest „kompletnym partnerem” w wychowywaniu dzieci i prowadzeniu gospodarstwa domowego. W innym miejscu opisała kulturę biura i sali sądowej, która z zadowoleniem przyjęła obecność jej dzieci.

Sędzia Barrett ma stać się najbardziej widoczną konserwatywną chrześcijanką w życiu publicznym od czasów Sarah Palin, która kiedyś odpowiedziała na pytania dotyczące jej równowagi między życiem zawodowym a rodzinnym następującymi słowami: „Do wszystkich krytyków, którzy twierdzą, że kobieta nie może myśleć, pracować i nosić w tym samym czasie, chciałbym tylko odprowadzić tego neandertalczyka z powrotem do jaskini. (Wyobrażam sobie, że zgodziłaby się z tym sędzia Ruth Bader Ginsburg.)