Do edytora:

Re „I Have Read Thousands of Résumés, and I Have Some Advice” autorstwa AJ Aronsteina (Op-Ed, nytimes.com, 17 kwietnia):

Przeczytałem również tysiące – a właściwie dziesiątki tysięcy – życiorysów, zarówno jako szef działu zasobów ludzkich w trzech różnych branżach, jak i jako autor CV. Pan Aronstein pisze, że „najsilniejszy zmieści się na jednej stronie”. To straszna rada dla osób, których kariera wymaga więcej miejsca.

Jednostronicowe CV jest jednym z tych mitów, które należy zignorować. Trzy strony to za długie, więc dla wszystkich pracowników, oprócz tyrosów, dwustronicowe życiorysy są idealne.

Zadaniem życiorysu jest zmotywowanie pracodawcy do zaproszenia kandydatów na rozmowę kwalifikacyjną, na której mogą się sprzedać. Jako takie, najlepsze życiorysy wyrażają „propozycję wartości” – powód, dla którego ta osoba jest tym, czego szuka pracodawca – zwięźle iz konkretnymi przykładami, które pokazują, a nie mówią, pracodawcy, do czego kandydat jest zdolny.

Lynda Spiegel
Forest Hills, Queens

Do edytora:

Jako emerytowany konsultant ds. Poszukiwania kadry kierowniczej, zatrzymany do poszukiwania ważnych przyszłych pracowników, mogę powiedzieć, że w ciągu 30 lat przeczytałem tysiące CV. Nigdy nie miałem czasu ani żadnego dyrektora do spraw rekrutacji. I to jest klucz do skutecznego CV.

Przede wszystkim jest to reklama, której jedynym celem jest doprowadzenie kandydata do drzwi na rozmowę kwalifikacyjną. Nie tylko powinna być ograniczona do jednej strony, jak sugeruje artykuł, ale najważniejszy, a często jedyny, jest pierwszy akapit życiorysu.

W jednym zdaniu powinno podkreślać, co kandydat osiągnął i dlaczego powinien być widziany. Wszystko inne to zwykły komentarz.

Stanley Herz
Palm Beach Gardens, Fla.

Do edytora:

Jako emerytowany psychoterapeuta, który czytał artykuły w The Times o powrocie do normalności, martwię się o niemowlęta i małe dzieci, które nigdy nie widziały nikogo oprócz członków najbliższej rodziny bez masek.

Dla tych maluchów zamaskowane twarze są normalne. Kiedy już będziemy w stanie chodzić bez masek, czy niektóre z tych dzieci będą bardziej bać się innych ludzi niż w innym przypadku? Czy nie będą w stanie nauczyć się rozpoznawać pewnych wyrazów twarzy i odpowiednio reagować?

Czy są rzeczy, które ich rodziny mogą teraz zrobić, aby złagodzić tego rodzaju skutki i ułatwić przejście niemowląt i małych dzieci do świata bez masek w najbliższej przyszłości?

Jeanne Paul
Ann Arbor, Mich.

Do edytora:

Re „Zgwałcono dziewczynę. Aresztowano kobiety, które jej pomogły (pierwsza strona, 14 kwietnia):

Vannesa Rosales nie jest kryminalistką, ale obrońcą praw człowieka. Jej odwaga towarzysząca 13-letniej dziewczynce w tej historii została uznana za legalną pracę w obronie praw seksualnych i reprodukcyjnych przez kilka międzynarodowych organizacji zajmujących się prawami człowieka. Przypomnieli również Wenezueli o znaczeniu dekryminalizacji aborcji.

Kiedy aborcja jest uważana za przestępstwo, kobiety i dziewczęta, które wymagają takiej opieki zdrowotnej, są traktowane jak przestępcy. Obrońcy, tacy jak pani Rosales, również są piętnowani i prześladowani. Stwarza to klimat strachu wśród organizacji i aktywistów, którzy nie czują się już bezpiecznie, udzielając rozpaczliwie potrzebnych informacji i usług.

W kraju takim jak Wenezuela, który znajduje się w środku kryzysu humanitarnego, który sprawia, że ​​dostęp do antykoncepcji i opieki zdrowotnej nad matkami jest praktycznie niemożliwy, skutki kryminalizacji są niszczące, a nawet śmiertelne.

Prześladowanie i kryminalizacja odważnych ludzi, którzy chronią prawa kobiet i dziewcząt, nie ratuje życia; zagraża całemu społeczeństwu.

Marcia Aguiluz
San José, Kostaryka