Barbara Slavin, dyrektor Future of Iran Initiative w Atlantic Council, nazywa amerykańską kampanię „maksymalnego nacisku” przeciwko Iranowi „sadyzmem udającym politykę zagraniczną”. W przeszłości sankcje nałożone na irańskie banki były częścią szerszej strategii nakłaniania Iranu do wyrażenia zgody na ograniczenia programu nuklearnego, podejmowanej przy wsparciu sojuszników amerykańskich w Europie, a także Rosji i Chinach. Ale administracja Trumpa odeszła od umowy, którą stworzyły te sankcje. Od tego czasu Stany Zjednoczone są praktycznie same w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, próbując zwiększyć presję na Iran. Jednostronny i eksterytorialny charakter sankcji – które grożą odcięciem nie tylko Iranu, ale także każdej firmy na świecie prowadzącej interesy z Iranem – irytują najbliższych sojuszników Ameryki.

Nowe sankcje wobec tych 18 banków są szczególnie okrutne podczas pandemii. Urzędnicy administracji Trumpa twierdzą, że sankcje, które wejdą w życie w grudniu, nie dotyczą żywności i leków. Mówią również, że dołożyli wszelkich starań, aby zapewnić zwolnienia firmom, które chcą sprzedać potrzebne dostawy do kraju. Jednak proces uzyskiwania zgody na zwolnienia jest zbyt uciążliwy i czasochłonny, aby zaspokoić potrzeby zdrowotne podczas pandemii. Nawet jeśli firmy otrzymają zwolnienia ze sprzedaży potrzebnych materiałów medycznych do Iranu, Iran nadal miałby trudności z zapłaceniem za nie. W kraju brakuje twardej waluty, ponieważ administracja Trumpa próbowała powstrzymać inne kraje od kupowania irańskich produktów, zwłaszcza ropy, oraz ponieważ amerykańskie sankcje bankowe utrudniają Iranowi wpływanie na dochody z eksportu, które osiąga.

Nie ma wątpliwości, że ta polityka sparaliżowała irańską gospodarkę i zubożyła jego obywateli gwałtowną inflacją. Ale nie osiągnął ostatecznego celu, jakim jest zmuszenie rządu irańskiego do kapitulacji przed Waszyngtonem. Wręcz przeciwnie, wzmocnił twardogłowych w Iranie. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej kontroluje niewielką twardą walutę, która istnieje w kraju. Zamiast zachęcać Iran do bycia bardziej odpowiedzialnym i przejrzystym podmiotem, ten koc sankcji zmusza irańską gospodarkę w ramiona praczy pieniędzy, podejrzanych przedsiębiorstw przestępczych i Chin. Jest to polityka, która z czasem przynosi malejące korzyści. Im bardziej Stany Zjednoczone będą rzucać się w oczy, tym większy będzie apetyt na całym świecie na tworzenie alternatywnych mechanizmów finansowych, które ostatecznie pozbawią Waszyngton globalnej pozycji. Amerykańscy urzędnicy byliby mądrzejsi, gdyby zaprzestali nakładania sankcji na Iran podczas tej pandemii.

Irańscy urzędnicy również byliby mądrzy, gdyby okazali litość dużej liczbie więźniów politycznych, którzy są przetrzymywani na podstawie zmyślonych zarzutów i którym grozi zarażenie koronawirusem. Rząd irański ogłosił tymczasowe zwolnienie ponad 85 000 więźniów od początku pandemii, ale zwolniono niewielu więźniów politycznych. To mogłoby się zmienić. W zeszłym tygodniu irańscy urzędnicy podjęli pozytywny krok w postaci uwolnienia Nargesa Mohammadiego, znanego obrońcy praw człowieka i działacza przeciwko karze śmierci, który przebywa w więzieniu od 2015 roku. Pani Mohammadi, która pracowała jako rzeczniczka Centrum Obrońców Praw Człowieka, grupie zakazanej w Iranie, podobno jej 10 lat więzienia zostało złagodzone z powodu problemów zdrowotnych.

O wiele więcej więźniów politycznych w słynnym irańskim więzieniu Evin pozostaje uwięzionych i zagrożone. Ich los został podkreślony przez niedawny strajk głodowy irańskiego prawnika zajmującego się prawami człowieka Nasrin Sotoudeh, która przez prawie miesiąc odmawiała jedzenia, żądając współczującego uwolnienia dziesiątek swoich kolegów obrońców praw człowieka i dysydentów politycznych. Pani Sotoudeh, która jest winna tylko w obronie grupy kobiet którzy publicznie zdejmowali chustki na głowie, aby zaprotestować przeciwko prawu nakazującemu nakrycie głowy, zostali skazani na karę, która łącznie daje 38 lat więzienia.