Kiedy Jennifer Doudna była w szóstej klasie, pewnego dnia wróciła do domu i dowiedziała się, że jej tata zostawił na jej łóżku książkę w miękkiej oprawie zatytułowaną „Podwójna spirala”. Odłożyła ją na bok, myśląc, że to jedna z tych kryminałów, które kochała. Kiedy przeczytała go w deszczową sobotę, odkryła, że ​​w pewnym sensie ma rację. Pędząc po stronach, zafascynował ją intensywny dramat wypełniony kolorowymi postaciami, opowiadający o ambicjach i rywalizacji w pogoni za cudami natury. Mimo że jej pedagog z liceum powiedział, że jej dziewczynki nie zostały naukowcami, zdecydowała, że ​​tak.

Pomogłaby w tym, co autor książki, James Watson, powiedział jej później, było najważniejszym postępem biologicznym, odkąd on i Francis Crick odkryli strukturę DNA. Pracowała z genialną paryską biolog Emmanuelle Charpentier, aby zamienić ciekawość natury w wynalazek, który zmieni ludzkość: łatwe w użyciu narzędzie do edycji DNA. Znany jako Crispr, zapoczątkował nowy, wspaniały świat cudów medycyny i kwestii moralnych.

Za to osiągnięcie w środę otrzymali Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii. To uznanie, że rozwój Crispr przyspieszy nasze przejście do kolejnej wielkiej rewolucji innowacyjnej. Minione półwiecze to era cyfrowa, oparta na mikroczipie, komputerze i internecie. Teraz wkraczamy w erę nauk przyrodniczych. Do dzieci uczących się kodowania cyfrowego dołączą ci, którzy studiują kodeks życia. Będzie to rewolucja, która pewnego dnia pozwoli nam leczyć choroby, zwalczać pandemie wirusów i (jeśli uznamy to za rozsądne) projektować dzieci o takich cechach genetycznych, jakie chcemy dla nich.

Kryzys jest szczególnie istotny w tym roku koronawirusa. Narzędzie do edycji genów, które opracowali dr Doudna i dr Charpentier, opiera się na sztuczce walki z wirusami używanej przez bakterie, które walczą z wirusami od miliardów lat. W swoim DNA bakterie tworzą skupione powtarzające się sekwencje, znane jako Crisprs, które mogą zapamiętywać, a następnie niszczyć wirusy, które je atakują. Innymi słowy, jest to układ odpornościowy, który może przystosować się do walki z każdą nową falą wirusów – właśnie tego potrzebujemy my, ludzie, w erze nękanej powtarzającymi się epidemiami wirusów.

Nagroda jest również wspaniałym świadectwem rosnącej siły kobiet w naukach przyrodniczych. Kiedy Rosalind Franklin stworzyła obrazy, które pomogły Jamesowi Watsonowi i Francisowi Crickowi odkryć strukturę DNA, stała się tylko drugorzędną postacią we wczesnych historiach i zmarła, zanim mogła podzielić się nagrodą Nobla. Do tej pory tylko pięć kobiet, poczynając od Marie Curie w 1911 r., Zdobyło lub podzieliło się Noblem w dziedzinie chemii, spośród 184 wyróżnionych. Kiedy ogłoszono tegoroczną nagrodę, dr Charpentier powiedział, że „przekaże ona przesłanie szczególnie młodym dziewczętom, które chciałyby podążać ścieżką nauki, i pokazać im, że w przyjaźni kobiety również mogą otrzymać nagrody”.

Crispr jest obecnie stosowany w leczeniu anemii sierpowatej, nowotworów i ślepoty. W tym roku dr Doudna i jej zespoły badawcze zaczęły badać, w jaki sposób Crispr może wykryć i zniszczyć koronawirusa. „Crispr wyewoluował w bakteriach z powodu ich długotrwałej wojny z wirusami” – powiedział mi dr Doudna. „My, ludzie, nie mamy czasu, aby czekać, aż nasze własne komórki wyewoluują naturalną odporność na tego wirusa, więc musimy użyć do tego naszej pomysłowości. Czy nie jest trafne, że jednym z narzędzi jest starożytny bakteryjny układ odpornościowy zwany Crispr? W ten sposób natura jest piękna ”.

W listopadzie 2018 roku He Jiankui, młody chiński naukowiec, który był na niektórych konferencjach dr Doudny poświęconych edycji genów, zaszokował świat, używając Crispr do pomocy w produkcji pierwszych na świecie „dzieci projektantów”. Zredagował ludzkie embriony, aby usunąć gen wytwarzający receptor HIV, wirusa wywołującego AIDS. Natychmiast nastąpił wybuch podziwu, a potem szok. Po ponad trzech miliardach lat ewolucji życia na tej planecie jeden gatunek (my) rozwinął talent i odwagę, by przejąć kontrolę nad własną genetyczną przyszłością. Wydawało się, że przekroczyliśmy próg zupełnie nowej ery, być może nowego, wspaniałego świata, jak wtedy, gdy Adam i Ewa wgryzali się w jabłko lub Prometeusz wyrwał ogień bogom.

Kryzys stawia trudne pytania moralne. Czy powinniśmy edytować nasz gatunek, aby uczynić nas mniej podatnymi na śmiertelne wirusy? W środku tej plagi koronawirusa większość z nas prawdopodobnie uważa, że ​​byłoby to wspaniałe dobrodziejstwo. Dobrze? Czy powinniśmy wyeliminować takie zaburzenia, jak choroba Huntingtona, anemia sierpowata i mukowiscydoza? To też brzmi dobrze. A co z wrodzoną głuchotą lub ślepotą? Albo być krótkim? Albo przygnębiony? Hmm. Jak powinniśmy o tym myśleć? Za kilkadziesiąt lat od teraz, jeśli stanie się to możliwe i bezpieczne, czy powinniśmy pozwolić rodzicom zwiększyć IQ i siłę fizyczną ich dzieci? Czy powinniśmy pozwolić im zdecydować o kolorze oczu? Kolor skóry? Wysokość?

Po pomocy w odkryciu Crispr, Dr Doudna stał się liderem myśli w tych moralnych kwestiach. To główne przesłanie, jakie powinniśmy wyciągnąć z tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie chemii: nowe technologie mogą przynieść ogromne korzyści ludzkości, ale aby mieć pewność, że są mądrze wykorzystywane, ważne jest, aby ludzie je rozumieli. Rzucając światło na edycję genów, komitet Noblowski wnosi potrzebną świadomość cudów natury – i technologii, która w coraz większym stopniu będzie determinować sposób działania natury.