Do edytora:

Re „I Am Breaking My Silence About the Baseball Player Who Raped Me” autorstwa Kat O’Brien (esej gościnny w opinii, nytimes.com, 20 czerwca):

Esej pani O’Brien złamał mi serce. Dlaczego miałaby cierpieć przez 18 lat, ponieważ zawodowy sportowiec ją zgwałcił, a ona (prawdopodobnie całkowicie trafnie) wierzyła, że ​​nie ma na to wyjścia?

Ile jeszcze takich historii musimy przeczytać, zanim menedżerowie, dyrektorzy, właściciele i gracze poważnie zaczną traktować fakt, że tworzą kulturę, która pozwala na takie zachowanie? Czy ich żony, siostry lub córki pracowałyby w sporcie zawodowym, czy chcieliby, aby były narażone na tak traumatyczne doświadczenie?

Sporty zawodowe, takie jak wojsko, muszą dokładnie przyjrzeć się, co ich obojętność, a nawet zachęta (pokazywanie filmów porno w klubie!) robią kobietom, może nawet kobietom, które kochają.

Edie Lycke
San Luis Obispo, Kalifornia.

Do edytora:

Ponieważ Kat O’Brien otworzyła się na temat swojego gwałtu i wielu sposobów, w jakie przez lata ograniczał jej życie, w końcu czuję, że mogę włączyć się do statystyk, że jedna na pięć kobiet doświadcza gwałtu lub usiłuje go zgwałcić.

Miałem szczęście uniknąć gwałtu dzięki interwencji innej osoby. To było wtedy przerażające i zrezygnowałam z letniej pracy, ponieważ nie czułam się już bezpiecznie wracając do domu sama z pracy późno w nocy. Straciłem przez to tygodnie dochodów. Ale ponieważ uciekł tylko z ciosem, kopnięciem i potłuczonymi okularami, nigdy nie myślałem o sobie w kategoriach statystyk gwałtu.

Jestem pewna, że ​​wszystkie kobiety w różnych momentach swojego życia obawiają się o swoje fizyczne bezpieczeństwo, gdy przebywają w miejscach publicznych lub pracują w swojej pracy. Co my, kobiety, musimy zrobić, aby mężczyźni, którzy rzadko boją się o swoje fizyczne bezpieczeństwo, wczuli się w to, jak to jest żyć z tym ciągłym strachem?

Hazel Lutz
Minneapolis

Do edytora:

Artykuł Kat O’Brien na temat jej gwałtu i tego, jak wpłynął na całe jej życie, był niesamowicie potężny i doprowadził mnie do łez. Jako kobieta, która pojawiła się w świecie reklamy i wydawnictw w latach 80. i 90., mam własne historie i momenty #MeToo, które zdarzały się w kółko i biję jej brawo za to, że w końcu powiedziała swoją prawdę.

Mam nadzieję, że ujawnienie się publicznie o tym okropnym, zmieniającym życie doświadczeniu pozwoli jej kontynuować ścieżkę zdrowienia.

Lauren Michaels
Plaża Vero, Floryda

Do edytora:

Niepokojąca relacja Kat O’Brien o byciu zgwałcona przez zawodowego baseballistę przypomniała mi o próbie gwałtu, kiedy miałam 15 lat. Zostałem oszukany, by oddzielić się od grupy na imprezie na plaży po zmroku, a gdy zniknął mi z oczu, kolega ze szkoły zacząłem na siłę zdejmować moje ubrania. Zapewniłem go, że jeśli próbuje udowodnić, że jest większy i silniejszy ode mnie, to nie ma konkursu, ale powinien pamiętać, że mój tata był najlepszym strzelcem w naszym powiecie i „wie, gdzie mieszkasz”.

Ten palant nie mógł się doczekać powrotu do grupy i dowiedziałem się, że ludzki mózg reaguje na strach szybciej niż cokolwiek innego. Mam nadzieję, że inne kobiety wyciągną wnioski z mojego doświadczenia i wyczarują wujka z policji lub jakąkolwiek inną historię, która wzbudziłaby strach u ich napastnika.

Margaret Curtis
Atlanta

Do edytora:

Kat O’Brien opisuje aż nazbyt znajomą historię przemocy wobec kobiet, po której następuje samoobwinianie, wstyd i objawy zespołu stresu pourazowego. Często trudno jest szukać pomocy psychologicznej, obawiając się, że rozmowa o tym, co się wydarzyło, tylko zaostrzy ból emocjonalny. Mam nadzieję, że odwaga pani O’Brien w upublicznianiu swojej wiktymizacji pomoże innym dotrzeć do przyjaciół i rodziny oraz, jeśli to konieczne, szukać wsparcia psychologicznego.

Larry S. Sandberg
Nowy Jork

Do edytora:

Ile historii o gwałcie lub molestowaniu seksualnym i ich skutkach na całe życie dla ofiar musimy usłyszeć, zanim wszyscy powiemy „to nie twoja wina”? Nie obchodzi mnie, czy byłeś przyjazny. Jeśli się uśmiechałeś. Nie obchodzi mnie, czy wypiłeś kilka drinków. Nie obchodzi mnie, czy wyglądasz seksownie. Jeśli tego dnia nosiłaś spódnicę. To nie twoja wina.

Joanna Solotar
Nowy Jork

Do edytora:

Tłumienie wyborców przez Republikanów, gerrymandering, zmniejszanie miejsc do głosowania na obszarach mniejszości miejskich oraz bezpodstawne audyty i wyzwania dla wyników wyborów w 2020 roku w stanach rządzonych przez Republikanów są największym zagrożeniem dla naszej demokracji od momentu powstania naszego kraju. Ani słowa sprzeciwu ze strony większości przywódców republikańskich.

Przypomina mi się niedawna krótka rozmowa z mechanikiem-imigrantem z Ukrainy, który od wielu lat mieszka w Stanach Zjednoczonych i ma tu swoją rodzinę i krewnych jeszcze na Ukrainie. Zapytany, czy obecnie obawia się o Ukrainę, odpowiedział szybko: „Nie, bardziej boję się o ten kraj”.

Ken Goldman
Beverly Hills, Kalifornia.

Do edytora:

Re „Jak „Hamilton” przywrócił księgarnię do życia” (strony o sztuce, 7 czerwca):

Godne pochwały działania Lin-Manuela Mirandy, reżysera Thomasa Kaila, producenta Jeffreya Sellera i właściciela teatru Jamesa Nederlandera w uratowaniu Księgarni Dramatycznej na Manhattanie dla przyszłych pokoleń miłośników teatru, profesjonalistów i amatorów, służą jako afirmacja niezmienności fakt, że przebywanie w pokoju otoczonym fizycznymi książkami jest potężnym doświadczeniem, które czasami magicznie prowadzi do twórczej inspiracji.

Dopóki ludzie pozostają gatunkiem materialnym, a nie cyfrowym, żadna liczba pobranych tekstów przechowywanych w niewidoczny sposób na twardym dysku nigdy nie może zrobić tego samego.

MC Lang
Chevy Chase, Maryland