Jako głucha kobieta, która polega na czytaniu z ust, aby się porozumiewać, Elspeth powiedziała, że ​​nakaz maskowania utrudnił jej znalezienie nowej pracy. Chociaż ma nadzieję, że pewnego dnia zwiększy się federalne wsparcie zarówno dla powszechnej opieki nad dziećmi, jak i bardziej dostępnego zatrudnienia, powiedziała, że ​​w międzyczasie zrezygnowała z wszelkich planów dotyczących kolejnego dziecka.

Lynn Hirose, 23 lata, z Chiba, Japonia, uważa, że ​​posiadanie jednego dziecka może być możliwe – dzięki Roombie lub przeprowadzce za granicę.

Jako studentka Uniwersytetu Tokijskiego Lynn siedzi pomiędzy dwoma światami. „W Japonii równoważenie pracy i wychowywania dzieci jest naprawdę trudne. Wielu moich przyjaciół, którzy nie studiują na uniwersytecie, ma nadzieję rzucić pracę po znalezieniu mężczyzny ”, powiedziała, a decyzje, które zauważyła, były odpowiedzią na społeczne oczekiwanie, że kobiety są odpowiedzialne za większość prac domowych w kraju.

Ale na najbardziej elitarnym uniwersytecie w Japonii, gdzie japońskich studentów jest cztery do jednego więcej niż japońskich studentek, Lynn powiedziała, że ​​wielu jej rówieśników nie planuje poświęcać swoich ambicji zawodowych wymaganiom opieki nad dziećmi. Jak wyjaśnił Motoko Rich, szefowa tokijskiego biura The New York Times w naszym środowym odcinku, Japonia ma jeden z najwyższych wskaźników aktywności zawodowej kobiet i jeden z najniższych wskaźników udziału mężczyzn w życiu domowym. W rezultacie Lynn powiedziała, że ​​„ponad 80 procent” jej koleżanek na uniwersytecie nie planuje mieć dzieci.

„Moi koledzy z U-Tokyo są świadomi problemu i potrzeby równoważenia pracy przyszłego partnera z pracami domowymi”, powiedziała, dodając, że chociaż niektórzy „twierdzą, że chcą mieć rodzinę o podwójnych dochodach, to nie jest standard. Inni mówią, że chcą, aby ich żony czekały na nich, kiedy wrócą do domu ”. (Lynn zauważyła, że ​​heteroseksualność jest uważana w Japonii za normę. „Nie ma prawie żadnego wsparcia” dla gejów, lesbijek i osób transpłciowych, powiedziała.)

Mimo to ma nadzieję, że urodzenie dziecka i zrobienie doktoratu będzie dla niej możliwe. Zapytana, jak sprawi, że to zadziała, odpowiedziała, że ​​widzi obiecujące innowacje, takie jak Roombas i pralki, które automatyzują niektóre prace domowe. W międzyczasie rozważa jednak przeprowadzkę za granicę. „Chciałbym pracować w lepszym środowisku niż Japonia pod względem równości płci i elastyczności dla pracujących matek”.