– Spójrz – powiedziała pani Schlapp, chichocząc. – Prezydent uderza, kiedy musi uderzyć. Jego córka ma własną historię do opowiedzenia i swój własny sposób.

Jednak surogat może odejść tylko tak daleko od dominującego przesłania i posłańca kampanii. Pani Trump mogła mówić z nieskończoną opanowaniem o wszystkich ważnych lekcjach zaszczepionych przez jej ojca („Znajdź coś, co Cię pasjonuje, bo to jest droga do szczęścia”). Mogłaby skupić się na problemach rodzicielskich na przedmieściach, takich jak wybór szkoły i reforma edukacji, i lamentować nad „utratą interakcji społecznych dla naszych dzieci” podczas wybuchu koronawirusa. Mogła uniknąć wszelkich rozmów o imigracji, przyczepach kempingowych, murach czy separacji rodzin.

A potem, w ciągu dnia, przyszedł raport, że rodzice 545 dzieci, którzy zostali z nimi oddzieleni na południowej granicy, nie mogli się odnaleźć.

„Z jednej strony, członek rodziny prezydenta może dać zmiękczający i humanizujący dotyk” – powiedział Gil Troy, historyk prezydenta, który obszernie pisał o pierwszych rodzinach. Dodał, że w tak spolaryzowanym i binarnym środowisku pani Trump nadal może zapewnić pewną dozę otuchy Republikanom, którzy nie lubią jej ojca, ale niechętnie popierają pana Bidena. „Ivanka wciąż może być dowodem na to, że„ widzisz, nie jest taki zły ”- powiedział pan Troy. „Ona próbuje być portem podczas burzy”. W pewnym momencie kontrast staje się zbyt ostry. „To staje się prawie kontrkampanią, a nie wspierającą” – powiedział.

I chociaż pani Trump może unikać jadowitego języka swojego ojca i braci, była związana z polityką i działaniami, które krytycy uważają za równie niesmaczne lub nierozsądne. Podobno była zwolenniczką marszu jej ojca przez Lafayette Square zeszłej wiosny podczas protestów przeciwko niesprawiedliwości rasowej, których kulminacją była sesja zdjęciowa wymachująca Biblią przed zniszczonym przez ogień kościołem św. Jana. Powszechnie wyśmiewany spektakl jest jednym z najbardziej znanych spektakli prezydentury Trumpa.

Jako prawdopodobnie najbardziej wpływowy doradca prezydenta, jego córka ma tendencję do pilnego zachowywania ciszy w miejscach publicznych, nawet wobec polityki, której osobiście sprzeciwia się. Jednak wykazała się talentem do nieświadomych gestów: na przykład rysując ostry sprzeciw, po tym, jak opublikowała na Twitterze zdjęcie, na którym tuliła swojego dwuletniego syna, pośród doniesień o dzieciach imigrantów, które zostały siłą zabrane matkom przez służby graniczne.

Pani Trump i jej mąż Jared Kushner również oferują gotowe folie uprzywilejowania. Projekt Lincoln, super PAC złożony z konserwatystów przeciwnych Trumpowi, sponsorował w zeszłym tygodniu dwa billboardy o tematyce Ivanki i Jareda na Times Square; jedna przedstawiała uśmiechniętą panią Trump obok krajowych i stanowych statystyk dotyczących zgonów koronawirusa. (Para zażądała ich usunięcia i zagroziła podjęciem kroków prawnych.)