„Słyszałem, że kobiety AAPI wyrażają obawy o swoje fizyczne bezpieczeństwo podczas spacerów na zewnątrz” – powiedział dr Pham, odnosząc się do społeczności mieszkańców Azji i Pacyfiku – „i więcej liderów musi wziąć to pod uwagę, ponieważ praca osobista wymaga dojazdów”.

Dr McCluney i dr Roberts powiedzieli, że liderzy firm powinni zapoznać się z konkretnymi wyzwaniami, przed jakimi stają kolorowe kobiety, opracowując zasady powrotu do biura. A przynajmniej powinni być przygotowani, aby zająć się nimi po powrocie pracowników.

Ze swojej strony miliony firm zmagają się z tym, jak powinien wyglądać „powrót do pracy”. Obecne modele obejmują gamę od pełnej wersji osobistej, przez hybrydowe, po całkowicie zdalne. W tym miesiącu Amazon ogłosił, że oczekuje, że pracownicy biurowi będą wracać do biura co najmniej trzy dni w tygodniu, począwszy od Święta Pracy. Firma Apple wydała podobne oświadczenie, ale spotkała się z natychmiastową reakcją pracowników. Z kolei Ford i Twitter ogłosili plany, aby ich pracownicy pozostawali w oddaleniu na czas nieokreślony.

Nic dziwnego, że stało się to kontrowersyjną kwestią. Wielu menedżerów — w tym liderzy Netflix, Goldman Sachs i JP Morgan — twierdzi, że kultura firmy rozwija się, gdy ludzie są razem w biurach. Jednak wielu pracowników czuje się inaczej: około 63% z 20 750 respondentów stwierdziło, że ceni sobie pracę w domu przez dwa lub trzy dni w tygodniu jako podwyżkę, José Maria Barrero, współautor publikacji Ankieta dotycząca organizacji pracy i postaw, o której mowa w e-mailu

Wirtualne środowisko jest pod wieloma względami bardziej wyrównane, powiedział dr Pham, który identyfikuje się jako Amerykanin urodzony w Wietnamie. Kilka lat temu spotkała się z krytyką po tym, jak zawiesiła nad biurkiem ozdobne papierowe lampiony. „Słyszałem z drugiej ręki, że te latarnie zdenerwowały niektórych współpracowników, ponieważ uważali, że są nieprofesjonalni” – powiedziała.

Teraz z dumą prezentuje je w swoim domowym biurze, gdzie każdy na wirtualnym spotkaniu z nią może zobaczyć. Ponadto: „Jestem niską osobą, mierzę 5 stóp, co oznacza, że ​​w przestrzeni fizycznej muszę bardzo ciężko pracować, aby dosłownie być widzianym” – powiedziała.

Dodała: „Jestem bardziej pewna siebie w wirtualnych przestrzeniach, ponieważ wszyscy jesteśmy tego samego wzrostu. Prawie nie martwię się o to, w co się ubrać lub zrobić makijaż, a podczas wideokonferencji zwykle nie używam wirtualnego tła. Czuję się bardziej autentyczna, prezentując innym moje prawdziwe pochodzenie”.