Co Cię zafascynowało w aerobiku?

WEISMAN Chodzi o endorfiny. Chodzi o siłę. Chodzi o pocenie się. Chodzi o władzę. Kiedy Sheila odkrywa aerobik, staje się on źródłem połączenia z jej ciałem; to antidotum na wiele wartości napędzających jej zaburzenia odżywiania. Dorastając w San Diego w latach 80., byłam w pierwszej fali kobiet odkrywających treningi – duża część mojej wczesnej młodości była szczytem tej fali. Aerobik to miejsce, w którym walisz nogami w ziemię, robisz hałas i stajesz się większy, i naprawdę cudownie jest myśleć o kobietach robiących to razem.

BYRNE Dorastając w Sydney w latach 90., ćwiczyłem Cindy Crawford w moim salonie. Taki był mój związek z aerobikiem, dopóki nie zacząłem z nim trenować [the choreographer] Jennifer Hamilton na pokaz. I to było uzależniające. Aerobik daje ci ten pośpiech i haj. Zrozumiałem to tylko czysto fizycznie. Rozmawiając z ludźmi z tamtych czasów, po prostu powtarzali, że to jak kult. Tak to było.

Ile trenowałeś?

BYRNE Jestem naprawdę nieskoordynowany! Jennifer Hamilton była dla mnie bardzo cierpliwa. Byłem w Byron Bay, a ona w Los Angeles i robiliśmy sesje Zoom dwa lub trzy razy w tygodniu, zanim wróciłem, żeby zacząć kręcić. To było histeryczne. Konstabl [Bobby Cannavale, Byrne’s partner] przechodził obok mnie w salonie i byłbym w tym całkowicie, tak zdyszany. Cardio, to jest niesamowite.

Czy robiłeś to, gdy kręciłeś w opakowaniu? Czy jesteś uzależniony?

BYRNE Nie. Żartujesz? Jestem taki leniwy.

Jak to jest pełnić rolę, która składa się głównie z trykotów?

BYRNE Zmieściłem się w tych rzeczach z dokładnością do milimetra. Więc próba ustalenia wszystkich proporcji była po cichu epickim doświadczeniem. W miarę jak przeszło do bardzo ekstremalnych, wysokowydajnych rzeczy, zastanawiałem się, jak ludzie robią naprawdę duże sekwencje aerobiku w tych rzeczach. Ale te rajstopy do tańca, rajstopy uciskowe, są niesamowite. Zakładasz je, zakrywasz i trzymasz jak gorset na nogi, w talii, aż do góry. Dopóki je miałem na sobie, czułem się przygotowany.