W zeszłym miesiącu, gdy Agencja ds. Żywności i Leków wstrzymała stosowanie szczepionki Covid-19 firmy Johnson & Johnson w celu oceny ryzyka powstania zakrzepów krwi u kobiet poniżej 50 roku życia, wielu naukowców zauważyło, że zakrzepy związane z tabletkami antykoncepcyjnymi były znacznie częstsze.

Porównanie miało na celu uspokojenie kobiet o bezpieczeństwie szczepionki. Zamiast tego w niektórych kręgach wywołała złość – nie z powodu przerwy, ale z powodu faktu, że większość środków antykoncepcyjnych dostępnych dla kobiet jest setki razy bardziej ryzykowna, a jednak nie widać bezpieczniejszych alternatyw.

Zakrzepy powiązane ze szczepionką były niebezpiecznym typem w mózgu, podczas gdy pigułki antykoncepcyjne zwiększają ryzyko zakrzepu krwi w nodze lub płucu – punkt szybko zauważony przez wielu ekspertów. Jednak rozróżnienie nie miało większego znaczenia dla niektórych kobiet.

„Gdzie wszyscy troszczyli się o zakrzepy krwi, kiedy zaczęliśmy zażywać pigułki 14-letnie dziewczynki” — pewna kobieta napisał na Twitterze.

Inne powiedziany„Gdyby antykoncepcja została stworzona dla mężczyzn, smakowałaby jak bekon i byłaby darmowa”.

Niektóre kobiety słyszały w mediach społecznościowych i gdzie indziej, że nie powinny narzekać, ponieważ zdecydowały się na kontrolę urodzeń, wiedząc, jakie to ryzyko wiąże się z tym zagrożeniem. „To sprawiło, że podwoiłem się” – powiedziała Mia Brett, ekspertka w dziedzinie historii prawa, skupiona na rasie i seksualności na Uniwersytecie Stony Brook w Nowym Jorku. „To tak powszechna reakcja na opiekę zdrowotną kobiet — że zwracamy na coś uwagę i odrzucamy to”.

Potok furii w Internecie był znany ekspertom od zdrowia kobiet. „Powinni być źli – zdrowie kobiet po prostu nie jest tak samo traktowane” – powiedziała dr Eve Feinberg, endokrynolog reprodukcyjny i specjalista ds. niepłodności z Northwestern University. „W całej medycynie istnieje ogromne uprzedzenie seksualne”.

Dr Feinberg i wiele kobiet online przyznaje, że środki antykoncepcyjne dały kobietom kontrolę nad ich płodnością, a korzyści znacznie przewyższają szkody. Rebecca Fishbein, 31-letnia pisarka kulturalna, rozpoczęła działalność tweetowanie o nieadekwatności pigułek antykoncepcyjnych niemal natychmiast po ogłoszeniu przerwy.

Mimo to „kontrola urodzeń to niesamowity wynalazek, dzięki Bogu, że go mamy” – powiedziała w zeszłym miesiącu w wywiadzie. „Będę walczył z każdym, kto spróbuje go odebrać”.

Środki antykoncepcyjne również uległy poprawie z biegiem lat, dzięki wkładkom wewnątrzmacicznym i opcjom doustnym, które oferują ultraniską dawkę estrogenu. „Ogólnie rzecz biorąc, jest niesamowicie bezpieczny” – powiedział dr Feinberg. „Wszystko, co robimy, wiąże się z ryzykiem”.

Ale dr Feinberg powiedział, że dla pracowników służby zdrowia kluczowe znaczenie ma omówienie ryzyka ze swoimi pacjentami i pouczenie ich w zakresie niepokojących objawów – rozmowa, którą wiele kobiet twierdzi, że nigdy nie miała.

Kelly Tyrrell, specjalistka ds. komunikacji z Madison w stanie Wisconsin, miała 37 lat, kiedy lekarze odkryli w jej płucach potencjalnie śmiertelne zakrzepy krwi.

Pani Tyrrell jest sportowcem wytrzymałościowym — żylastym, silnym i nie podatnym na niepokój. Na początku 2019 roku zaczęła budzić się z bólem lewej łydki. Po jednym szczególnie złym poranku pilna wizyta pielęgniarska wykazała, że ​​miała we krwi wysoki poziom „dimeru D”, fragmentu białka, który wskazuje na obecność skrzepów.

Brała tabletki antykoncepcyjne od 25 lat, ale żaden z lekarzy nie nawiązał kontaktu. Zamiast tego powiedzieli, że biorąc pod uwagę jej wiek, sprawność fizyczną i brak innych czynników ryzyka, jest mało prawdopodobne, aby jej objawy pochodziły z zakrzepu krwi. Wysłali ją do domu z instrukcjami rozciągania mięśni łydki.

Kiedy poczuła ucisk w klatce piersiowej podczas biegania po Hawajach po pogrzebie babci, lekarze powiedzieli, że przyczyną był prawdopodobnie stres i niepokój. W lipcu 2019 roku ukończyła bieg na 100 km w Kolorado i założyła, że ​​jej bolące płuca i fioletowe usta były wynikiem 19 godzin biegania na dużej wysokości.

Ale wiedziała, że ​​coś jest poważnie nie tak, rankiem 24 października 2019 r., Kiedy zabrakło jej tchu po wejściu na krótkie schody.

Tym razem, po wykluczeniu problemów z sercem, lekarze przeskanowali jej płuca i odkryli liczne zakrzepy. Jeden odciął dopływ krwi do części prawego płuca.

„Natychmiast wybuchnęłam płaczem” – wspomina pani Tyrrell. Lekarze zalecili jej kurację lekami rozrzedzającymi krew — i powiedzieli, żeby nigdy więcej nie dotykała estrogenu. Pani Tyrrell przeszła na miedzianą wkładkę domaciczną. Z biegiem czasu, dodała, incydent przerodził się w ostrą wściekłość, która była… odnowiony przez wiadomości Johnson & Johnson.

„Częścią mojej złości było to, że lekarstwa, które brałam, aby kontrolować swoją płodność, zagrażały mojej śmiertelności” – powiedziała. „Jestem zły, że nie doradzono mi lepiej w kwestii tego ryzyka, a nawet tego, czego szukać”.

36-letniej Emily Farris przepisano doustne środki antykoncepcyjne w wieku 8 lat, aby pomóc w migrenach. We wszystkich rozmowach, jakie odbyła z wieloma lekarzami na przestrzeni lat, „nigdy nie pojawiły się zakrzepy krwi”, powiedziała w wywiadzie.

Na Twitterze niektórzy krytycy wskazali, że wkładki z pakietami antykoncepcyjnymi wyraźnie opisują ryzyko zakrzepów krwi. „Moja odpowiedź jest nieco niedowierzająca” – powiedział dr Farris, politolog z Texas Christian University w Fort Worth.

Wkładki do większości leków mają długą listę możliwych skutków ubocznych, co stanowi „duże obciążenie dla ludzi, którzy próbują posortować wyniki badań medycznych, aby sprawdzić, co oznaczają prawdopodobieństwo i statystyki” – powiedziała.

Nawet z wykształceniem na poziomie doktora „Nie mogę ocenić tego ryzyka” – dodał dr Farris. „Myślę, że większość Amerykanów potrzebuje kogoś, kto przetłumaczy, czym jest legalny rodzaj broszury, na prawdziwe warunki”.

Dla pani Tyrrell to wyjaśnienie przyszło zdecydowanie za późno. Jej płuca nie czuły się tak samo od czasu jej diagnozy, ale nie może być pewna, czy to z powodu utrzymujących się uszkodzeń spowodowanych wcześniejszym zakrzepem krwi, nowych zakrzepów, o które powinna się martwić, czy po prostu z jej wieku, powiedziała, dodając: „Nigdy nie jest to już nie w mojej głowie”.