Wojny, które mężczyźni rozpoczęli i toczyli w Afganistanie, w nieproporcjonalny sposób zrujnowały życie kobiet. Jednak skład delegacji pokojowych z Afganistanu pokazuje, że kobiety ledwie są uważane za godne zabrania głosu. Właśnie ta wiedza i pamięć o rządach talibów w latach 90. budzą we mnie strach o przyszłość afgańskich kobiet.

Mój pesymizm okazał się słuszny. 9 listopada, kilka tygodni po powrocie do Kabulu z Doha, otrzymałem telefon z informacją, że moje nazwisko znajduje się na „liście trafień”. W październiku zamordowano kilku dziennikarzy i obrońców praw człowieka. Kolejnych zabito w listopadzie.

Około 200 dziennikarek w Afganistanie przestało chodzić do pracy, a 50 dziennikarzy, w tym 15 dziennikarek, musiało opuścić Afganistan. Według Nai, organizacji non-profit, która wspiera afgańskich dziennikarzy, spośród 1900 dziennikarek, które pracowały w tym kraju w styczniu 2020 r., Około 200 odeszło z zawodu do listopada. Po otrzymaniu wezwania o zagrożeniu podjąłem niezwykle bolesną decyzję o opuszczeniu rodziny i kraju i szukaniu bezpieczeństwa gdzie indziej.

W listopadzie bandyci zaatakowali Uniwersytet w Kabulu i zabili co najmniej 21 studentów; nie było jasne, kto był za to odpowiedzialny. Strach i zamieszanie opanowały Kabul. Mogliśmy być tylko pewni, że zabójstwa dziennikarzy i działaczy społeczeństwa obywatelskiego były celowe i zorganizowane.

Władze afgańskie nie mają kompetencji do prowadzenia dochodzeń i udowodnienia winy, talibowie zaprzeczyli, że są odpowiedzialni za te zabójstwa i nikt nie wie, czy „lista trafień” naprawdę istnieje i kto ją stworzył. Jednak wrogość Talibów do mediów nie jest tajemnicą. W 2016 r. Talibowie zagrozili, że zabiją afgańskich dziennikarzy, jeśli nadal będą „nieuczciwie relacjonować” grupę. Spełnili groźbę i zabili siedmiu dziennikarzy pracujących dla Tolo TV.

Talibowie mają długą historię wykorzystywania zabójstw, aby zwiększyć poczucie niepewności wśród ludzi. Niezdolność rządu afgańskiego i sił bezpieczeństwa do powstrzymania takich ataków obnaża ich niepowodzenia.

Talibowie zbliżyli się do osiągnięcia swoich celów poprzez użycie siły i przewagę militarną. Po tym, jak Stany Zjednoczone uznały, że nie mogą wygrać wojny w Afganistanie, nawet po dwóch dekadach walki z Talibami, w zeszłym roku rozpoczęły z nimi negocjacje. Ta decyzja zapewniła Talibom większą legitymację niż kiedykolwiek.