W grudniu 156 000 kobiet straciło pracę; mężczyźni zyskali 16000, według analizy National Women’s Law Center. Jednak, jak to zwykle bywa, ocena „kobiet” jako kategorii ogólnej kryje w sobie coś ważnego: dalsza analiza danych ujawniła, że ​​to kobiety czarne, latynoskie i azjatycko-amerykańskie straciły pracę – białe kobiety faktycznie zdobyły pracę. Oczekuje się, że kiedy ogromna liczba bezrobotnych kobiet powróci na rynek pracy, otrzymają niższe wynagrodzenia niż dotychczas.

Podobno w ostatnim roku 2,3 ​​miliona amerykańskich kobiet zrezygnowało z pracy – często po to, by opiekować się dziećmi po zamknięciu szkoły i przedszkola. Ponieważ całkowicie odeszli z siły roboczej i nie szukają nowej pracy, nie są już uwzględniani w statystykach bezrobocia.

W zeszłym roku, Amerykańscy miliarderzy stali się bogatsi o 1,1 biliona dolarów. Wszystko to pośród przewrotnych debat na temat tego, czyje życie można poświęcić dla ratowania gospodarki. Prezydent Trump przyznał w maju, że gdy wznowimy działalność gospodarczą, zginie więcej ludzi, ale powiedział: „Musimy odzyskać nasz kraj”. Czyj kraj? Z powrotem dla kogo?

Nieco mniej niż zaskakujące jest to, że rośnie głód innej drogi, społeczeństwo mniej uparcie odporne na wartościowanie ludzkiego życia, gdy stoi na drodze do zysku dla bogatej, białej, często męskiej klasy rządzącej. Społeczeństwo, „które pozwala milionerom przechowywać swój majątek w pustych mieszkaniach, podczas gdy bezdomne rodziny poruszają się po ulicach”, napisał w marcu Keeanga-Yamahtta Taylor, „które grozi eksmisją i niespłacaniem kredytów, podczas gdy setki milionów mają zostać w środku, aby powstrzymać wirusa, oszałamia swoją niespójnością i nieludzkością ”.

Taylor należy do pokolenia uczonych i aktywistek zwracających nową uwagę na lewicowe, często kierowane przez Czarnych skrzydła ruchu feministycznego, które zostały odcięte przez główny nurt białego feminizmu. Pisząc w 1984 roku, hooks podsumował to w ten sposób: „Zwłaszcza jeśli chodzi o pracę, wiele liberalnych reform feministycznych po prostu wzmocniło kapitalistyczne, materialistyczne wartości (ilustrujące elastyczność kapitalizmu), bez prawdziwego wyzwolenia ekonomicznego kobiet”. Wielu pisarzy tamtej epoki, w tym Hooks, Angela Davis, Audre Lorde i członkowie Combahee River Collective, przez cały czas nalegało na to, co jest obecnie powszechnie postrzegane jako zdrowy rozsądek: feminizm jest zarówno bezzębny, jak i hipokryzją, jeśli ignoruje materialne potrzeby kobiet, które są biedni, czarni, geje, trans, niepełnosprawni, imigranci lub mieszkający poza Stanami Zjednoczonymi. Ich spuścizna została podjęta przez współczesnych działaczy i naukowców zajmujących się sprawiedliwością społeczną, takich jak Taylor, Adrienne Maree Brown, Rachel Cargle, Dean Spade i Mariame Kaba. To tutaj jest teraz energia lewicy, jeśli nie większość pieniędzy lub władzy instytucjonalnej.

Mamy pilne pytanie, wciąż bez odpowiedzi, o tym, w jaki sposób amerykański ruch feministyczny zbierze się teraz i czy będzie dążył w kierunku ideologicznym, bardziej zgodnym z myślicielami, które zmarginalizował. „Liberalne reformy feministyczne” końca XX wieku, które przekształciły się w korporacyjny feminizm XXI wieku. To trafiło w logiczny punkt końcowy w markowym i haniebnym feminizmie ostatnich 10 lat. Istniał feminizm „szczupły”, który utrzymywał, że wejście kobiet do C-suity wymaga jedynie odpowiedniego rodzaju woli władzy i zdecydowanej nieświadomości wymagań związanych z tworzeniem rodziny. Była faza swagifikacji: PRZYSZŁOŚĆ TO KOBIETA T-shirty, bejsbolówki z napisem „Mimo wszystko nalegała”. Był tam sklep z gadżetami Skrzydła („przestrzeń kobieca” z wysoką ceną, jasnoróżowymi wnętrzami i, jak twierdzili pracownicy, obelżywa i rasistowska kultura wewnętrzna), w którym sprzedawano niezwykle popularne przypinki „Head Witch In Charge” i „Girls Doing” Cokolwiek [Expletive] Chcą ”breloczki.

Jak się okazuje, „dziewczętom”, a ściślej mówiąc, kobietom nie udało się w tym roku zrobić tego, co chciały. Chociaż – jak ludzie wskazywali na temat breloczków – uogólnianie na „kobiety” jako kategorię ogólną jest błędną perspektywą. („Co masz na myśli, mówiąc o kobietach?” Zapytałam Federici na jednym z naszych spacerów. „Dla mnie zawsze dotyczyło to głównie kategorii politycznej”, powiedziała, definiując „kobiety” jako wszystkich tych, którzy cierpią warunki materialne, które w przeszłości były przypisywane kobietom, w tym osobom trans i niebinarnym, osobom interseksualnym i agend oraz queer). A lata takie jak 2020 nie przypadają równo na wszystkie kobiety.