Ale jego kariera często odzwierciedlała karierę Elvisa w bezwstydnym wykorzystywaniu muzyki, którą Czarni i wieśniacy stworzyli jako sposób na życie. Fahey, dziecko z przedmieść, przypisywał fragmenty swojego pierwszego albumu Blind Joe Death, jak gdyby samemu Delta. Kręcił opowieści o tym, jak nauczył się bluesa od Czarnego mężczyzny, którego ochrzcił rasową obelgą. I wymachiwał etykietą marketingową American Primitive, sugerując, że styl ludowy, który podniósł, był fascynujący, jeśli nie wyrafinowany. To „szlachetny dzikus” gitary akustycznej.

Dziesięciolecia później nowoczesne wytwórnie gitar solowych często pozostają w takim cieniu. Od 2005 roku wytwórnia Tompkins Square bada krajobraz za pomocą trwającej serii kompilacji zatytułowanych „Imaginational Anthem”; wydane w latach 2005–2012, pierwsze pięć tomów skupiało mniej niż 10 kobiet lub osób kolorowych, mimo że grało 60 graczy. (Ostatnie wydania są zdecydowanie bardziej wszechstronne.) Po prawie trzech tuzinach tytułów, VDSQ wydało tylko cztery tytuły, które nie zostały stworzone przez białych mężczyzn; właściciel wytwórni, Steve Lowenthal, powiedział, że po tym, jak przez pół dekady nie otrzymywał pokazów od kobiet ani osób kolorowych, w końcu je dostał.

„Jestem tak przyzwyczajony do białych mężczyzn, że to jak tapeta” – powiedział Raymond. „Kiedy spotykasz inną kobietę grającą w ten sposób na gitarze, chcesz się spotkać”.

Jednak zanim zaistniał nowoczesny rynek muzyczny, gitara była znacznie bardziej inkluzywna. W XVIII-wiecznej Europie był to jeden z nielicznych instrumentów uznawanych za akceptowalny dla kobiet. W Stanach Zjednoczonych pod koniec XIX wieku drobna gitara salonowa stała się koniecznością dla kobiet przyjmujących gości. Urodzona w okolicach Karoliny Północnej Elizabeth Cotten – czarna kobieta, która dosłownie odwróciła gitarę do góry nogami – pomogła pionierom w stworzeniu powolnego stylu, który stał się wizytówką Fahey. Niedawne kompendium z serii „The Secret Museum of Mankind” poświęconej kłusowi po całym świecie zestawia nawet stuletnie nagrania z Indii, Włoch, Grecji i Ghany, powtarzając, jak wiele tradycji ukształtowało rozwój gitary.

Jednak Tashi Dorji nic nie wiedział o tym pankulturowym rodowodzie. Wychowany w Bhutanie, małym kraju w Himalajach, zamkniętym przez Chiny i Indie, rozumiał ten instrument jako domenę „niekończących się Anglików i Amerykanów”, takich jak Eric Clapton i Eddie Van Halen. To były zagrywki, których zaczął się uczyć na gitarze ze strunami nylonowymi, którą jego matka kupiła od szwajcarskiego emigranta.